Wielka Brytania zapowiedziała udział w międzynarodowej misji mającej zabezpieczyć żeglugę przez cieśninę Ormuz. Londyn wyśle autonomiczne systemy do zwalczania min, myśliwce Typhoon oraz niszczyciel rakietowy HMS Dragon. Operacja ma ruszyć, gdy pozwolą na to warunki, a w jej przygotowanie zaangażowane są także m.in. Francja.

We wtorek brytyjski rząd poinformował, że wyśle do cieśniny Ormuz autonomiczne systemy do wykrywania i neutralizowania min morskich, myśliwce Typhoon oraz niszczyciel rakietowy HMS Dragon, aby wesprzeć przyszłą międzynarodową misję obronną zabezpieczającą żeglugę przez ten strategiczny szlak.

Zobowiązanie ogłosił minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey podczas wirtualnego spotkania z udziałem ponad 40 ministrów obrony państw zaangażowanych w przygotowanie misji.

Wielka Brytania wysłała już do regionu ponad tysiąc żołnierzy w ramach prowadzonych operacji. Wśród tych sił znajdują się zespoły zwalczające drony oraz eskadry samolotów odrzutowych.

Na potrzeby pakietu Londyn przeznaczy nowe finansowanie w wysokości 115 mln funtów. Środki mają zostać wykorzystane m.in. na drony do zwalczania min oraz systemy antydronowe.

Zaangażowanie pozostałych państw

16 kwietnia w Paryżu Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer gościli przedstawicieli ponad 50 państw zainteresowanych udziałem w koalicji ds. cieśniny Ormuz. Jeszcze w tym samym miesiącu planiści wojskowi z ponad 30 krajów dopracowali szczegóły operacyjne podczas konferencji zorganizowanej przez Wielką Brytanię.

6 maja Francja skierowała grupę uderzeniową z lotniskowcem „Charles de Gaulle”, której towarzyszą włoski i holenderski okręt wojenny, bliżej rejonu cieśniny Ormuz.

Brytyjski wkład obejmie autonomiczne systemy do wykrywania i usuwania min morskich, szybkie drony, systemy przeciwdronowe, myśliwce Typhoon przeznaczone do patroli powietrznych oraz niszczyciel obrony powietrznej HMS Dragon. Okręt jest już w drodze na Bliski Wschód. Healey zaznaczył, że przyszła misja rozpocznie działanie, gdy pozwolą na to warunki.

Ograniczenia transportu w cieśninie, USA odrzucają propozycję pokojową

Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych punktów światowego handlu surowcami energetycznymi. Przed atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran przez ten wąski przesmyk przepływało około 20 proc. światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.

W ostatnich tygodniach, mimo rozejmu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem obowiązującego od 8 kwietnia, ruch przez cieśninę pozostaje poważnie ograniczony. W regionie dochodzi do incydentów z udziałem statków handlowych, a strony konfliktu wzajemnie oskarżają się o prowokacje i ataki.

11 maja  Donald Trump uznał odpowiedź Iranu na amerykańską propozycję pokojową za „całkowicie nieakceptowalną”. Według irańskiej agencji Tasnim – Teheran domagał się zakończenia wojny „na wszystkich frontach” oraz zniesienia sankcji na czas dalszych rozmów dotyczących szczegółów ewentualnego porozumienia.

Wcześniej prezydent USA wielokrotnie ostrzegał, że w przypadku braku porozumienia Stany Zjednoczone mogą wznowić bombardowania. Groził również władzom Iranu „zmieceniem z powierzchni ziemi”.

Kresy.pl/gov.uk

Tagi: , , ,
forma płatności