W mieście w niemieckiej Saksoni doszło do celowego ataku z użyciem samochodu. Co najmniej dwie osoby zginęły, a trzy kolejne odniosły obrażenia.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w samym centrum niemieckiego miasta, na ulicy Grimmaische prowadzącej do miejskiego placu głównego. Na miejscu szybko pojawiła się policja, karetki pogotowia, a także strażacy ze sprzętem. Początkowo policja Saksonii poinformowała, że “samochód osobowy potrącił kilka osób, a następnie odjechał. Kierowca został zatrzymany i nie stanowi już zagrożenia. Będziemy na bieżąco informować o rozwoju sytuacji”, jak przytoczył portal Deutsche Welle. Następnie pojawiła się informacja, że sprawca celowo wjechał w grupę osób.
BREAKING 🚨 🚨 🚨
A car has ploughed into a group of people in downtown Leipzig, killing two people.
According to Leipzig’s mayor, Burkhard Jung (68, SPD), there are two fatalities. The perpetrator has been apprehended. Jung stated that there is no longer a threat to public… pic.twitter.com/18z9Y6Rgxw
— Isolated Incidents (@diversity999x) May 4, 2026
Deutsche Welle twierdzi, że zatrzymany sprawca do 33-letni obywatel Niemiec. Nie podaje jednak jego personaliów. Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster mówił o postępku zatrzymanego jako o „działaniu w amoku”.
Al Jazeera podała następnie większą liczbę osób “dotkniętych” zdarzeniem – 20.
Głos w sprawie zabrał burmistrz miasta Burkhard Jung, który zapewnił, że nie ma już żadnego zagrożenia dla jego mieszkańców. Jung pojawił się na miejscu zdarzenia i powiedział zgromadzonym tam dziennikarzom, że motywy sprawcy nie są na razie znane.
To kolejne tego rodzaju przestępstwo w Niemczech. W zeszłym roku dwie osoby zginęły w Mannheim na zachodzie kraju, gdy 40-letni mężczyzna wjechał samochodem w grupę pieszych. Kilka tygodni wcześniej podobny atak na demonstrację związków zawodowych w Monachium pociągnął za sobą śmierć dwóch osób i obrażenia u kolejnych 40, w tym wiele dzieci.
W grudniu 2024 roku kilka osób zginęło w ataku samochodowym na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu na wschodzie kraju. Jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało poważnie rannych po tym, gdy zostały staranowane przy pomocy samochodu w Berlinie, w czerwcu 2022 roku.
W grudniu 2016 roku pochodzący z Tunezji Anis Amri zastrzelił w Berlinie polskiego kierowcę Łukasza Urbana, a następnie ciężarówką, którą przyjechał Polak, wjechał w przechodniów na jarmarku bożonarodzeniowym w niemieckiej stolicy. Na skutek jego działań zginęło w sumie 12 osób a obrażenia odniosło prawie 100. Amri został zastrzelony we Włoszech trzy dni później. „Państwo Islamskie” ogłosiło po zamachu, że terrorysta był jego „żołnierzem”.
dw.com/aljazeera.com/kresy.pl






























