Władze Hiszpanii podjęły decyzję o ponownym otwarciu swojego przedstawicielstwa dyplomatycznego w stolicy Iranu, korzystając z ogłoszonego rozejmu.
Jak podał portal The National, hiszpańska ambasada w Teheranie została ponownie otwarta w poniedziałek. „Wracamy do Teheranu” – opublikowano tego dnia na stronie przedstawicielstwa na X. „Ambasador Antonio Sanchez-Benedito Gaspar wraz z zespołem dyplomatycznym i personelem lokalnym wznawia swoją pracę, zobowiązując się do wspierania pokoju” – dodano.
Obsada wielu europejskich ambasad, w tym Hiszpanii, przeniosła swoje biura poza Teheran wkrótce po tym, jak USA i Izrael rozpoczęły zmasowane ataki na Iran. Ambasada Holandii została nawet tymczasowo przeniesiona do Baku w Azerbejdżanie. Ambasada Bułgarii również została ewakuowana do Baku jeszcze w czerwcu ubiegłego roku, podczas pierwszej wojny, jaką Iranowi wydały Tel Awiw i Waszyngton.
The National podkreślił jednak, że ambasadorowie niektórych państw Unii Europejskiej pozostali w Teheranie mimo wojny. To ambasadorowie Polski, Francji, Cypru i Finlandii.
Już zapowiedź przywrócenia pracy dyplomatów w Teheranie wywołała gniewną reakcję ministra spraw zagranicznych Izraela, Gideona Sara, który nazwał ją “hańbą”.
Hiszpania zdecydowanie dystansuje się od USA. Była pierwszym państwem, które zdecydowanie odmówiło Amerykanom wykorzystania wspólnych baz wojskowych do ataku na Iran i zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów biorących w nim udział.
Hiszpania wycofała żołnierzy prowadzących misje w Iraku, w tym jedną pod dowództwem USA.
W obliczu izraelskich działań przeciwko Palestyńczykom w Strefie Gazy, które przybrały ludobójcze formy, Hiszpania zdecydowała się uznać państwowość Palestyny w 2024 roku i podniosła szczebel przedstawicielstwa palestyńskiego w Madrycie do poziomu ambasady. Odwrotnie w przypadku relacji z Izraelem – hiszpańskiego ambasadora odwołano na stałe z Tel Awiwu.
Madryt wprowadził też embargo na handel bronią z Izraelem.
thenationalnews.com/kresy.pl






























