Siedmioletnia Aline Sajid ledwie ocala z zeszłotygodniowego bombardowania domu, w którym zginął jej ojciec. Stała się kolejną ofiarą Izraelczyków na pogrzebie ojca.
Dom Sajidów w miejscowości Srifa w południowym Libanie zostało trafiony 8 kwietnia. Był to pierwszy dzień rozejmu między USA a Iranem, który Izraelczycy wykorzystali jednak do przeprowadzenia najbardziej zmasowanego bombardowania Libanu od początku wojny. W bombardowaniu tym zginęły 254 osoby a rannych zostało co najmniej 837 ludzi. Ofiarami była także ojciec dziewczynki i jej siostra Talin, która nie zdążyła jeszcze skończyć dwóch lat, jak podała agencja informacyjna Reutera. Matka Kinwa trafiła ranna do szpitala, gdzie w poniedziałek wciąż była leczona.
W niedzielę krewni zabitych wyjechali z miasta Tyr, by dokonać pogrzebu. Żałobnikom przewoził dziadek rodziny, 64-letni Nasir. Opowiedział, co stało się potem. „Mówili, że to zawieszenie broni. Jak wszyscy ci ludzie, poszliśmy do wioski. Podeszliśmy do trumny, żeby odmówić modlitwy i wrócić do domu. Nagle poczuliśmy, jakby burza uderzyła prosto w nas” – zacytował Reuter.
„Urodziła się w czasie wojny i zginęła w czasie wojny” – powiedział Mohammed Nazal, drugi dziadek zabitej w niedzielę dziewczynki. Aline urodziła się w 2024 roku, gdy trwały poprzednie intensywne walki między Izraelem a libańskim Hezbollahem.
Od początku wojny w izraelskich atakach na terenie Libanu zginęło co najmniej 2020 osób, a 6436 zostało rannych. Wśród ofiar jest 165 dzieci i prawie 250 kobiet. Poza tym aż 1,1 mln mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
W sobotę w centrum Bejrutu setki osób protestowały przeciwko rozmowom z Izraelem, wyrażając poparcie dla Hezbollahu. Demonstranci nieśli żółte flagi organizacji oraz irańskie sztandary.
11 kwietnia Waszyngton i władze w Bejrucie zaapelowały o przerwanie izraelskich uderzeń w Libanie przed planowanymi rozmowami dyplomatycznymi. Izrael sygnalizuje jednak, że nie zamierza wstrzymywać działań. Tego samego dnia Benjamin Netanjahu potwierdził utworzenie strefy okupacji w Libanie o szerokości od 8 do 10 kilometrów.
Izrael okupował już ten region w latach 1978-2000. Minister obrony Izraela ogłosił plan zniszczenia wszystkich domów w przygranicznych wioskach południowego Libanu oraz utworzenia „strefy buforowej”.
Jeszcze w marcu izraelski minister finansów i członek Ministerstwa Obrony, Becalel Smotricz wezwał do zaboru i kolonizacji tej części Libanu.
Zobacz: Izraelska prasa wzywa do aneksji i kolonizacji południowego Libanu
reuters.com/kresy.pl





























