Iran zarzucił Stanom Zjednoczonym złamanie trwającego od prawie siedmiu tygodni zawieszenia broni po amerykańskich atakach w prowincji Hormozgan. Waszyngton utrzymuje, że działania miały charakter obronny i były wymierzone w zagrożenia dla amerykańskich żołnierzy. Równolegle trwają rozmowy w Dosze, które mają doprowadzić do memorandum o porozumieniu i wznowienia żeglugi przez Cieśninę Ormuz.

26 maja Iran oskarżył Stany Zjednoczone o złamanie kruchego zawieszenia broni po amerykańskich atakach w południowej prowincji Hormozgan, gdzie irańskie media informowały rano o odgłosach eksplozji. Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu uznało działania USA za „rażące naruszenie” rozejmu, który obowiązuje od prawie siedmiu tygodni.

Centralne Dowództwo USA poinformowało w poniedziałek wieczorem, że przeprowadziło nowe uderzenia w celu „ochrony naszych wojsk przed zagrożeniami ze strony sił irańskich”. Według strony amerykańskiej ataki objęły cele związane z łodziami próbującymi rozstawiać miny oraz wyrzutniami rakiet.

Towarzyszyło temu wyrażenie przez prezydenta USA żądania, by Iran natychmiast przekazał Stanom Zjednoczonym wzbogacony uran albo zniszczył go pod międzynarodowym nadzorem.

Po uderzeniach sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział dziennikarzom na pokładzie samolotu w indyjskim Dżajpurze, że Cieśnina Ormuz musi zostać otwarta „w taki czy inny sposób”. Stwierdził również, że negocjacje nad porozumieniem mającym zakończyć konflikt mogą „zająć kilka dni”.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei przekonywał, że choć w części kwestii osiągnięto pewne konkluzje, „nikt nie może powiedzieć”, że porozumienie jest bliskie. Teheran podkreślał też, że rozmowy dotyczą zakończenia wojny, a nie bezpośrednio kwestii nuklearnych, zaś program atomowy i los wysoko wzbogaconego uranu pozostają jednymi z głównych punktów spornych.

Ceny ropy wzrosły po doniesieniach o atakach

Ruch przez Cieśninę Ormuz, przez którą zwykle przechodzi 20 proc. światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym, od początku wojny spadł do ułamka zwykłego poziomu. Po doniesieniach o amerykańskich atakach cena ropy Brent wzrosła we wtorek o około 3,5 proc. do ponad 99 dolarów za baryłkę.

Iran przepuszcza przez cieśninę część statków, dając pierwszeństwo jednostkom powiązanym z państwami, z którymi utrzymuje sojusze lub bliskie relacje. Teheran zawiera także umowy międzyrządowe dotyczące ruchu przez ten strategiczny szlak.

Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiada możliwość odwetu

Irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła we wtorek, że zastrzega sobie prawo do odwetu. Poinformowała, że jednostki obrony powietrznej zestrzeliły amerykańskiego drona oraz ostrzelały innego drona i myśliwiec, który według strony irańskiej wszedł w irańską przestrzeń powietrzną nad Zatoką Perską.

Może Cię zainteresować: Iran odblokowuje internet dla obywateli

W komentarzu opublikowanym na kanale Telegram z okazji dorocznej pielgrzymki hadżdż najwyższy przywódca Iranu ajatollah Modżtaba Chamenei odniósł się do obecności USA w regionie. „Czasu nie da się cofnąć, a narody i ziemie regionu nie będą już dłużej tarczą dla amerykańskich baz” — oświadczył irański przywódca.

„Od tej pory hasła „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi” będą hasłami narodu islamskiego i uciskanych ludzi na świecie, zwłaszcza młodzieży” — dodał Chamenei.

Prezydent USA Donald Trump wcześniej powoływał się na takie hasła, uzasadniając działania militarne przeciwko Iranowi. W poniedziałek w obszernym wpisie w serwisie Truth Social napisał, że rozmowy z Iranem przebiegają „dobrze”, ale ostrzegł przed dalszymi atakami, jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem. „Albo będzie to tylko Wielka Umowa dla wszystkich, albo żadna umowa” — napisał Trump.

W Teheranie trwają uliczne szkolenia wojskowe dla cywilów, obejmujące m.in. naukę obsługi karabinów Kałasznikowa. Irańska armia ostrzegła jednocześnie, że w razie wznowienia amerykańskich ataków „otworzy nowe fronty” przeciwko USA.

Rozmowy w Dosze dotyczą memorandum o porozumieniu

Równolegle przedstawiciele Iranu i USA informowali o postępach w rozmowach nad memorandum o porozumieniu, które miałoby doprowadzić do dalszych negocjacji nad ostatecznym zakończeniem wojny. Dokument miałby wstrzymać konflikt, umożliwić wznowienie żeglugi przez Cieśninę Ormuz i dać negocjatorom 60 dni na rozmowy o bardziej złożonych kwestiach, w tym o irańskim programie nuklearnym.

W poniedziałek w Dosze główny negocjator Iranu Mohammad Baqer Qalibaf, minister spraw zagranicznych i prezes banku centralnego rozmawiali z premierem Kataru o możliwym porozumieniu. Irańskie media informowały, że Qalibaf zabiegał o uwolnienie około 24 mld dolarów zamrożonych irańskich środków.

Agencja Fars, powołując się na źródło, podała, że odmrożenie funduszy pozostaje ostatnią istotną kwestią sporną przed finalizacją memorandum. Według irańskich źródeł wstępne porozumienie miałoby obejmować zakończenie wojny na wszystkich frontach, 30-dniowy harmonogram wznowienia ruchu przez Cieśninę Ormuz oraz możliwe ulgi finansowe.

Trump wskazuje na irański program nuklearny

Bardziej złożone kwestie, w tym irański program nuklearny, miałyby zostać omówione w drugiej fazie. Trump oświadczył, że głównym celem działań USA jest uniemożliwienie Iranowi stworzenia broni jądrowej z wykorzystaniem wysoko wzbogaconego uranu. Teheran zaprzecza, by miał takie plany.

Iran utrzymuje, że zapasy wysoko wzbogaconego uranu powinny pozostać w kraju, mimo nacisków Stanów Zjednoczonych i Izraela – informował 21 maja Reuters. Teheran domaga się gwarancji bezpieczeństwa przed rozmowami o programie nuklearnym.

Izrael, Stany Zjednoczone i inne państwa zachodnie od dawna oskarżają Iran o dążenie do posiadania broni jądrowej. Wskazują przy tym na wzbogacanie uranu do poziomu 60 proc., znacznie wyższego niż potrzebny do celów cywilnych i bliższego 90 proc. wymaganego do produkcji broni. Iran zaprzecza, że dąży do pozyskania broni jądrowej.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że nie uzna wojny za zakończoną, dopóki wzbogacony uran nie zostanie wycofany z Iranu, Teheran nie zakończy wsparcia dla powiązanych z nim milicji, a jego zdolności produkcji pocisków balistycznych nie zostaną wyeliminowane.

USA zachęcają do rozszerzenia Porozumień Abrahama

Trump wykorzystał kryzys również do wezwania kolejnych państw arabskich i muzułmańskich, w tym Arabii Saudyjskiej, do przystąpienia do Porozumień Abrahama. Umowy wynegocjowane podczas jego pierwszej kadencji miały na celu normalizację stosunków tych państw z Izraelem. Arabia Saudyjska utrzymuje, że nie podpisze porozumień bez planu utworzenia państwa palestyńskiego.

Walki trwają także w Libanie

Iran chce, aby wstępne porozumienie zakończyło także konflikt w Libanie, gdzie zawieszenie broni z połowy kwietnia nie powstrzymało walk między Izraelem a wspieranym przez Teheran Hezbollahem. Izraelskie media podały we wtorek, że po ostrzeżeniu o eskalacji ataków siły izraelskie rozszerzyły działania w południowym Libanie.

W szerszym konflikcie zginęły tysiące osób, głównie w Libanie i Iranie. Grupa monitorująca internet NetBlocks poinformowała o częściowym przywróceniu łączności w Iranie po prawie 90-dniowej przerwie.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności