W Teheranie trwają uliczne szkolenia wojskowe dla cywilów, obejmujące m.in. naukę obsługi karabinów Kałasznikowa. Irańska armia ostrzegła jednocześnie, że w razie wznowienia amerykańskich ataków „otworzy nowe fronty” przeciwko USA. Rozmowy dotyczące trwałego porozumienia po zawieszeniu broni pozostają bez postępu.
We wtorek w Iranie rzecznik armii Mohammad Akraminia ostrzegł, że Teheran odpowie na ewentualne wznowienie amerykańskich i izraelskich ataków nowymi działaniami militarnymi. „Jeśli wróg będzie na tyle głupi, że znów wpadnie w pułapkę syjonistyczną i rozpocznie nową agresję przeciwko naszemu ukochanemu Iranowi, otworzymy przeciwko niemu nowe fronty, z nowym sprzętem i nowymi metodami” — powiedział rzecznik armii, cytowany przez irańską agencję ISNA.
Oświadczenie pojawiło się po wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który poinformował, że wstrzymał planowany atak na Iran, licząc na możliwość osiągnięcia porozumienia z Teheranem. Amerykański przywódca ocenił, że istnieje „bardzo duża szansa” na zawarcie układu kończącego napięcia między oboma państwami.
Szkolenia wojskowe na ulicach Teheranu
W ostatnich dniach na ulicach Teheranu rozpoczęto wojskowe warsztaty dla ludności cywilnej. Szkolenia organizowane są mimo obowiązującego zawieszenia broni. Członek Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, prowadzący zajęcia na jednym ze stołecznych placów, przekazał agencji AFP, że działania mają przygotować mieszkańców na możliwość wznowienia walk.
Prowadzący szkolenie Nasser Sadeghi powiedział, że celem warsztatów jest „promowanie kultury męczeństwa i pomszczenie krwi naszego przywódcy”. Odniósł się w ten sposób do najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, który według materiału miał zginąć podczas pierwszych amerykańsko-izraelskich nalotów rozpoczynających konflikt.
Na obecnym etapie uczestnicy uczą się obsługi karabinów Kałasznikowa. Sadeghi zapowiedział jednak możliwość rozszerzenia programu. „Jeśli Allah pozwoli, w trakcie tych szkoleń wykorzystamy również inną broń, w zależności od tego, co władze uznają za stosowne” — powiedział przedstawiciel IRGC.
Zawieszenie broni bez trwałego porozumienia
Napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymują się od czasu amerykańsko-izraelskich ataków rozpoczętych 28 lutego. Iran odpowiedział wtedy uderzeniami na Izrael oraz amerykańskich sojuszników w rejonie Zatoki Perskiej, a także zamknięciem Cieśniny Ormuz. Zawieszenie broni weszło w życie 8 kwietnia dzięki mediacji Pakistanu, jednak rozmowy prowadzone później w Islamabadzie nie doprowadziły do trwałego porozumienia.
Iran i Stany Zjednoczone wymieniają obecnie propozycje dotyczące warunków zakończenia konfliktu. Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi poinformował, że Teheran domaga się zniesienia sankcji, odblokowania irańskich funduszy oraz zakończenia blokady morskiej kraju. Irańska propozycja obejmuje również zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, wycofanie sił amerykańskich z obszarów sąsiadujących z Iranem oraz wypłatę odszkodowań za zniszczenia wojenne.
Czytaj też: Iran chce aby ewentualne porozumienie pokojowe z USA objęło również Liban
Według amerykańskiego urzędnika cytowanego przez portal Axios propozycja Teheranu nie zawiera jednak szczegółowych zobowiązań dotyczących ograniczenia programu wzbogacania uranu ani przekazania zapasów wysoko wzbogaconego uranu. Przedstawiciel USA podkreślił również, że ewentualne złagodzenie sankcji nie nastąpi bez wzajemnych działań ze strony Iranu.
Kresy.pl/ISNA/Axios






























