Pod władzą wywodzącego się z Al Kaidy Ahmeda asz-Szary, Syria starała się nie drażnić Izraela oraz nie akcentowała poparcia dla Palestyńczyków. Jednak uchwalenie przez Kneset ustawy o karze śmierci wywołało odzew na syryjskiej ulicy.

Według korespondentów Anadolu i filmów udostępnionych w mediach społecznościowych, demonstracje przetoczyły się w środę przez Damaszek i jego okolice, a także przez największe miasta kraju: Darę, Kunajtirę, Homs, Hamę, Latakię, Aleppo, Idlib. Demonstranci machali syryjskimi i palestyńskimi flagami oraz trzymali transparenty wzywające do uchylenia ustawy uchwalonej właśnie przez izraelski parlament wprowadzającej karę śmierci za przestępstwa terrorystyczne.

Manifestowano również w starych obozach dla palestyńskich uchodźców: Jarmuku w Damaszku, Nejrab w Aleppo i Al-Raml w Latakii.

Krytycy ustawy na świecie wskazują, że pojęcie terroryzmu dość swobodnie rozciąga się w izraelskim systemie na różne akty oporu palestyńskiego społeczeństwa wobec praktyk okupacyjnych Tel Awiwu. Jednocześnie armia, organy ścigania i wymiar sądowniczy Izraela pozostają bierne wobec pogromów urządzanych właśnie na Zachodnim Brzegu Jordanu przez nielegalnych kolonistów żydowskich.

Mimo deszczowej i zimnej, jak na Syrię pogody, na ulice wyległy znaczne liczby ludzi, jak zrelacjonowała Anadolu. Przybierały one formę pieszych pochodów, ale też przejazdów kolumn samochodowych i motocyklowych. Demonstranci machali syryjskimi i palestyńskimi flagami oraz trzymali transparenty wzywające do uchylenia ustawy, deklarując jednocześnie kontynuację protestów.

W regionie Dara i Kunajtira demonstranci ruszyli w kierunku okupowanych syryjskich Wzgórz Golan, próbując przekazać swoje przesłanie, co skłoniło siły izraelskie do odpalenia rac świetlnych w celu ich rozproszenia, jak podała za świadkami Anadolu.

Wywodzący się z Al Kaidy obóz Ahmeda asz-Szary zajmuje wobec Izraela mało asertywne stanowisko. Mimo, że Syria po upadku Baszara al-Asada stała się celem masowej kampanii izraelskich bombardowań mającej zniszczyć sprzęt i infrastrukturę wojskową kraju, mimo okresowych rajdów izraelskich na terytorium Syrii oraz wsparcia Tel Awiwu dla druzyjskich separatystów w regionie Suwajdy, asz-Szara nie pozwala sobie na działania, a nawet szersze narracje wymierzone w Izrael.

W 2025 roku władze tymczasowe Syrii są protegowane nie tylko przez Turcję, ale również USA. To właśnie Donald Trump legitymizował asz-Szarę na międzynarodowej scenie.

Asz-Szara i członkowie jego obozu skłonni byli do tej pory raczej do krytyki Iranu oraz aluzji, że mogą wkroczyć do sąsiedniego Libanu, by zaangażować się po stronie przeciwników Hezbollahu. Głosy te zostały uśmierzone dopiero przez marcowe przemówienie prezydenta Turcji, Recepa Tayyipa Erdogana, który stwierdził, że „Nie ma sunnitów i szyitów. Jest tylko jedna religia i jest to islam”.

aa.com.tr/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności