Waszyngton negocjuje z Danią o dostęp do trzech kolejnych lokalizacji pod budowę lotnisk i portów na Grenlandii. Działania te opierają się na obowiązującym od 1951 roku porozumieniu obronnym, który pozwala Amerykanom na budowę i rozbudowę baz wojskowych na duńskim terytorium zamorskim.
Podczas przesłuchania w Kongresie USA, dowódca Dowództwa Północnego, generał Gregory M. Guillot, przedstawił koncepcję zwiększenia obecności militarnej na Grenlandii. Wskazał przy tym na rosnące znaczenie strategiczne Arktyki oraz potrzebę rozbudowy infrastruktury wojskowej.
Waszyngton zabiega o dostęp do trzech dodatkowych lokalizacji, w tym dwóch dawnych baz, które miałyby zostać przekształcone w lotniska i porty. Byłaby to pierwsza od dziesięcioleci ekspansja amerykańskiej infrastruktury militarnej na tej półautonomicznej części Królestwa Danii.
Rozmowy toczą się w ramach porozumienia obronnego z 1951 roku, uzupełnionego w 2004 roku. Dokument zobowiązuje stronę amerykańską do konsultowania zmian z władzami Danii i Grenlandii, jednocześnie zapewniając jej szerokie możliwości działania.
„Zwiększony dostęp do różnych baz w Grenlandii wynika z rosnących zagrożeń i znaczenia strategicznego regionu” — powiedział generał Guillot. „Współpracuję z naszym departamentem i innymi instytucjami, aby rozwinąć więcej portów i lotnisk, co da sekretarzowi i prezydentowi większe możliwości działania w Arktyce” — dodał.
Obecnie jedyną aktywną amerykańską instalacją wojskową na wyspie pozostaje Baza Kosmiczna Pituffik, położona na północno-zachodnim wybrzeżu. Ośrodek odgrywa rolę w systemie wczesnego ostrzegania, obrony przeciwrakietowej oraz monitorowaniu przestrzeni kosmicznej.
Planowana rozbudowa dotyczy m.in. obszarów w pobliżu Narsarsuaq i Kangerlussuaq. Pierwsza z lokalizacji dysponuje portem głębokowodnym, druga — pasem startowym zdolnym do obsługi dużych samolotów. Obie były wykorzystywane przez wojska amerykańskie w czasie II wojny światowej i zimnej wojny, a następnie przekazane władzom duńskim i grenlandzkim — odpowiednio w latach 50. i 90. XX wieku.
W przeszłości obecność militarna USA na Grenlandii była znacznie większa. Podczas II wojny światowej, gdy Dania znajdowała się pod okupacją III Rzeszy, na wyspie stacjonowały tysiące amerykańskich żołnierzy, a liczba baz przekraczała kilkanaście. W kolejnych dekadach była ona stopniowo ograniczana.
Obecne działania wpisują się w szerszy kontekst rywalizacji geopolitycznej w Arktyce, gdzie rośnie aktywność Rosji i Chin. Prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał znaczenie Grenlandii dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, wskazując na konieczność przeciwdziałania obecności tych państw w regionie. W styczniu stwierdził, że wyspa jest „pokryta” rosyjskimi i chińskimi statkami.
Prezydent USA wielokrotnie deklarował zamiar siłowego przejęcia kontroli nad Grenlandią, co spotkało się ze sprzeciwem władz Danii oraz pozostałych państw NATO, podkreślających nienaruszalność swojej suwerenności nad wyspą. Na początku 2026 roku władze Danii miały podjąć działania przygotowawcze na wypadek potencjalnego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi.
Spór USA o Grenlandię zakończył się podczas forum w Davos, gdzie padły plany podpisania porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa Arktyki. Umowa miałoby umożliwić realizację amerykańskiego projektu systemu obrony przeciwrakietowej „Złota Kopuła”. rojekt nowej tarczy antyrakietowej przewiduje m.in. rozmieszczenie w kosmosie pocisków przechwytujących. Umowa ma także zapewnić dostęp do kluczowych minerałów oraz zablokować ambicje Rosji i Chin w regionie Arktyki.
Kresy.pl/The New York Times






























