Ukraińskie ataki dronów sparaliżowały 40 proc. rosyjskich mocy eksportowych ropy

Jak poinformowała w środę agencja Reuters, ukraińskie ataki dronów sparaliżowały około 40 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej, zakłócając dostawy z głównych portów Morza Bałtyckiego i Czarnego.

W tym miesiącu Ukraina nasiliła ataki dronów na rosyjską infrastrukturę eksportu ropy i paliw, uderzając we wszystkie trzy główne zachodnie porty eksportowe Rosji. Uderzenia objęły Noworosyjsk nad Morzem Czarnym oraz Primorsk i Ust-Ługę nad Morzem Bałtyckim, co ograniczyło o około 40 proc. rosyjskie moce eksportowe.

23 marca siły zbrojne Ukrainy poinformowały o przeprowadzeniu ataku na rafinerię w rosyjskiej Ufie, oddalonej o około 1400 km od granicy z Ukrainą. Tego samego dnia ukraińskie bezzałogowce zaatakowały również port Primorsk w obwodzie leningradzkim. Według rosyjskich władz uszkodzony został zbiornik paliwa, a obrona przeciwlotnicza zestrzeliła kilkadziesiąt dronów.

W środę po ostatnim ataku zamkniętych pozostawało około 2 mln baryłek dziennie rosyjskich możliwości eksportowych ropy. Zakłócenia objęły Primorsk i Ust-Ługę, a także rurociąg Przyjaźń biegnący przez Ukrainę na Węgry i Słowację.

Na początku tego miesiąca w Noworosyjsku terminal naftowy zdolny do przeładunku do 700 tys. baryłek dziennie zaczął pracować poniżej planu po uszkodzeniach spowodowanych intensywnym ukraińskim atakiem dronów.

W Ust-Łudze pożar objął obszar terminalu z 33 zbiornikami paliwowymi o łącznej pojemności przekraczającej 500 wagonów kolejowych. Dym był widoczny z Finlandii i rozciągał się na dziesiątki kilometrów wzdłuż linii brzegowej.

Na morzu skutkiem przerw w załadunku było nagromadzenie tankowców oczekujących na wejście do portów. Według danych śledzenia statków MarineTraffic co najmniej 50 jednostek znajdowało się w Zatoce Fińskiej z portem docelowym w Primorsku lub Ust-Łudze.

Rosyjski sektor naftowy pozostaje jednym z głównych źródeł dochodów państwa i ma znaczenie dla gospodarki wartej 2,6 bln dolarów.

Dodatkowym obciążeniem dla eksportu stały się zakłócenia dotyczące transportu morskiego ropy arktycznej. Częste zatrzymania tankowców w Europie zakłóciły eksport około 300 tys. baryłek dziennie z portu w Murmańsku

Wobec zagrożenia dla zachodnich szlaków eksportowych Moskwa musi w większym stopniu opierać się na sprzedaży ropy na rynki azjatyckie. Możliwości tych kierunków pozostają jednak ograniczone przepustowością.

Rosja utrzymuje ciągłe dostawy rurociągami do Chin trasami Skoworodino-Mohe i Atasu-Alaszankou, a także eksport mieszanki ESPO drogą morską przez port Kozmino. Łącznie tymi trzema trasami przesyłanych jest około 1,9 mln baryłek ropy dziennie.

Nadal prowadzony jest również załadunek ropy z dwóch dalekowschodnich projektów na Sachalinie, skąd z wyspy wysyłanych jest około 250 tys. baryłek dziennie. Rosja zaopatruje także rafinerie w sąsiedniej Białorusi w około 300 tys. baryłek ropy dziennie.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , ,
forma płatności