Ukraińskie wojsko poinformowało o uderzeniu w rosyjski patrolowy lodołamacz w porcie Wyborg. Jak podano, to pierwszy znany przypadek trafienia jednostki wojskowej Rosji na Bałtyku tak daleko od Ukrainy. Zaatakowano także terminal LNG w Ust-Łudze.

Ukraińskie siły zbrojne poinformowały w środę o przeprowadzeniu ataku na rosyjski port Wyborg  (obwód leningradzki) nad Morzem Bałtyckim. W jego wyniku uszkodzony miał zostać wojskowy lodołamacz należący do rosyjskich służb.

Według komunikatu Sztabu Generalnego Ukrainy, do uderzenia doszło w nocy z wtorku na środę podczas zmasowanego ataku dronowego na terytorium Rosji.

Celem miał być patrolowy lodołamacz „Pruga”, wykorzystywany przez straż graniczną podlegającą Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB). Jednostka znajdowała się w stoczni w momencie trafienia.

Ukraińskie dowództwo podkreśla, że jest to pierwszy znany przypadek skutecznego uderzenia w rosyjski okręt wojskowy na Bałtyku, oddalony o blisko 1000 kilometrów od terytorium Ukrainy.

Według dostępnych informacji „Pruga” należy do klasy jednostek mogących pełnić zarówno funkcje lodołamacza, jak i okrętu wojskowego. Koszt budowy jednego takiego statku szacowany jest na około 18 mld rubli.

W sieci pojawiły się zdjęcia, które mają przedstawiać uszkodzoną jednostkę przechyloną na bok w porcie, jednak ich autentyczność nie została niezależnie potwierdzona.

Uderzenie na Wyborg było częścią szerszej operacji. Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w nocy zestrzelono łącznie 389 ukraińskich dronów nad 13 regionami kraju oraz okupowanym Krymem.

Według lokalnych władz w Wyborgu uszkodzony został także budynek mieszkalny w centrum miasta.

W mediach społecznościowych pojawiły się dodatkowe informacje dotyczące zdarzenia w Wyborgu. Pożar po uderzeniach miał wybuchnąć także w budynku spółki Agricola JSC.

Jak wskazano, w odległości około 30 metrów znajduje się obiekt należący do FSB – siedziba straży granicznej, mieszcząca się w dawnym budynku fińskiej akademii morskiej. Autorzy wpisów sugerują, że to właśnie ten obiekt mógł być faktycznym celem ataku.

Z kolei w porcie Ust-Ługa, po drugiej stronie Zatoki Fińskiej, uszkodzona została infrastruktura jednego z największych terminali gazowych w Rosji.

Ukraińskie drony dalekiego zasięgu uderzyły w infrastrukturę należącą do firmy Novatek na terenie portu. Novatek to największy rosyjski producent skroplonego gazu ziemnego (LNG), objęty sankcjami UE i USA od 2014 roku.

Port znajduje się niemal 1000 km od północnej granicy Ukrainy. Rosja nadal go rozbudowuje i planuje przekształcić w największy port nad Morzem Bałtyckim oraz drugi co do wielkości w kraju.

W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie bezzałogowce zaatakowały port Primorsk w obwodzie leningradzkim. W wyniku ataku uszkodzony został zbiornik paliwa, a obrona przeciwlotnicza zestrzeliła kilkadziesiąt dronów.

We wtorek na południu Litwy niedaleko granicy z Białorusią, znaleziono ukraiński dron, a władze Wilna wskazują, że miał związek z działaniami wojennymi wymierzonymi w Rosję. W tym czasie czasie ukraińskie siły przeprowadziły ataki na infrastrukturę naftową w Rosji, w tym rafinerię w Ufie.

Tymczasem w krajach bałtyckich odnotowano serię incydentów z udziałem bezzałogowych statków powietrznych. Maszyny spadły na terytorium Łotwy i Estonii. Do zdarzeń doszło w krótkim odstępie czasu.

Na Łotwie dron wleciał na terytorium kraju z kierunku Rosji, a następnie rozbił się w rejonie Krasławia, w pobliżu granic z Rosją i Białorusią. Z kolei bezzałogowiec, który wleciał do Estonii z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, uderzył w komin elektrowni Auvere. Nikt nie ucierpiał, ale służby badają incydent, a rząd zebrał się w trybie nadzwyczajnym.

kyivindependent.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności