
Czterech Palestyńczyków zabitych w Gazie, a izraelscy osadnicy uderzają w kolejne wsie
/1 Komentarz/w bezpieczeństwo i obrona, Bliski Wschód, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiW izraelskich atakach w Strefie Gazy zginęły cztery osoby. Równolegle na Zachodnim Brzegu doszło do serii brutalnych ataków izraelskich osadników, w których rannych zostało co najmniej kilkanaście osób.
Cztery osoby zginęły w niedzielę w wyniku izraelskich uderzeń w Strefie Gazy – wynika z informacji lokalnych służb medycznych. Trzy ofiary to funkcjonariusze policji kierowanej przez Hamas, którzy zginęli po trafieniu pojazdu w obozie uchodźców Nusejrat w centralnej części enklawy. W ataku rannych zostało także dziesięć osób.
Do kolejnego śmiertelnego zdarzenia doszło w północnej części Gazy, gdzie zginął mężczyzna identyfikowany jako dowódca jednej z grup zbrojnych związanych z Fatahem. Izraelska armia przekazała, że analizuje okoliczności tych incydentów.
Równocześnie narasta przemoc na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. W nocy z soboty na niedzielę oraz w kolejnych godzinach izraelscy osadnicy zaatakowali co najmniej kilka palestyńskich miejscowości. Dochodziło do podpaleń domów i samochodów, niszczenia mienia oraz pobić mieszkańców.
Według palestyńskich źródeł rannych zostało co najmniej kilkanaście osób, część z obrażeniami głowy po pobiciach, inni z ranami postrzałowymi lub objawami zatrucia dymem. W niektórych miejscowościach użyto także gazu pieprzowego.
Fala przemocy miała miejsce m.in. w rejonie Nablusu i Dżeninu, a także w Dolinie Jordanu i na obszarach rolniczych Masafer Jatta. Ataki zbiegły się w czasie ze świętem Eid al-Fitr kończącym ramadan.
Bezpośrednim impulsem dla części zajść była śmierć 18-letniego izraelskiego osadnika, który zginął dzień wcześniej w wypadku z udziałem palestyńskiego pojazdu. Policja bada, czy zdarzenie było celowe.
Izraelskie wojsko poinformowało, że podejmowało interwencje wobec własnych obywateli dopuszczających się podpaleń i zamieszek, jednak nie przedstawiono szczegółów dotyczących ewentualnych postępowań. W jednym z incydentów zatrzymano pięć osób.
Według danych ONZ, od początku roku do połowy marca na Zachodnim Brzegu zginęło 25 Palestyńczyków w wyniku działań izraelskich osadników i sił bezpieczeństwa.
Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę Izraelczycy okupowali w 1967 roku. Rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.
W 1993 roku Izrael zawarł z Organizacją Wyzwolenia Palestyny porozumienie z Oslo, które zakładały utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego. Izrael do dziś nie zrealizował jego postanowień. Zachodni Brzeg Jordanu nadal jest okupowany przez armię izraelską. W ramach tego porozumienia Jasir Arafat i jego OWP uznały istnienie Izraela.
W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozumienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strafy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w stefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwie. Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje operacje jednostronnie.
W ubiegłym roku rząd Binjamina Netanjahu zapowiedział nasilenie kolonizacji Zachodniego Brzegu, a niektórzy ministrowie jego rządu wprost opisują ją jako środek niedopuszczenia do funkcjonowania niepodległego i zdolnego do życia państwa palestyńskiego.
politico.com / apnews.com / Kresy.pl





























