W najbliższy poniedziałek, 23 marca, naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie rozpoczną prace poszukiwawcze w miejscowości Ugły w obwodzie rówieńskim na Ukrainie. Celem badań jest odnalezienie zbiorowej mogiły kilkudziesięciu Polaków zamordowanych w czasie zbrodni wołyńskiej w maju 1943 roku.
Ofiary zostały zabite przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii, a następnie pochowane w kilku prowizorycznych miejscach wskazywanych dziś jedynie przez relacje świadków. Jak podkreśla kierownik badań, prof. Andrzej Ossowski, jedno z wytypowanych miejsc może skrywać największą znaną mogiłę ofiar w tej okolicy. Miejsce wskazali świadkowie wydarzenia.
– Będziemy się starali odsłonić ten grób, aby wyjaśnić cały mechanizm zdarzenia. Określić, ile dokładnie było ofiar, jaka jest struktura płci i wieku ofiar oraz oczywiście wszystkie dane, które jesteśmy w stanie po tylu latach zgromadzić. Dlatego na miejscu pracować będzie zespół wieloprofilowy złożony ze specjalistów z zakresu archeologii, antropologii, antropologii sądowej, medycyny sądowej, kryminalistyki, genetyki i wielu innych specjalizacji – zaznaczył.
Eksperci zaznaczają, że tego typu badania są wyjątkowo trudne. Od wydarzeń minęło ponad 80 lat, większość świadków już nie żyje, a wiele miejscowości przestało istnieć lub zmieniło swój układ. Dodatkowo ofiary często były grzebane w miejscach przypadkowych – przy domach, w ruinach lub na terenach spalonych gospodarstw.
Jeśli badaczom uda się potwierdzić lokalizację mogiły, kolejnym etapem będzie uzyskanie zgody na przeprowadzenie ekshumacji. Prace prowadzone są we współpracy z ukraińskimi instytucjami oraz polskim IPN, a ich finansowanie zapewnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Czytaj też: „Myśmy się nie bali śmierci, tylko sposobu, w jaki umrzemy”. Rocznica „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu
Kresy.pl / PAP / Radio Szczecin






























