Powstał Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA), który ma przyspieszyć rozwój i wdrożenie polskich systemów bezzałogowych, w tym drona-kamikadze w programie PLargonia, określanego jako „polski Shahed”. Jak zapowiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, to już finał prac nad tym systemem. MON zapowiedziało też silny wzrost wydatków na systemy autonomiczne i antydronowe, sięgający w tym roku 25 mld zł.
W czwartek w Warszawie podpisano umowę powołującą Ośrodek Systemów Autonomicznych, który ma połączyć zdolności wojska, instytutów badawczych i polskiego przemysłu, co ma skrócić drogę od badań do testów wojskowych i wdrożenia produkcji.
OSA – Ośrodek Systemów Autonomicznych wystartował!
Innowacje i szybkie wprowadzanie nowych technologii do #WojskoPolskie to dziś priorytet. Usprawniamy procedury, żeby nowy sprzęt i rozwiązania trafiały do armii szybciej niż dotąd.OSA będzie testować i rozwijać rozwiązania z… pic.twitter.com/e4mCbzLc7e
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 19, 2026
W wydarzeniu uczestniczyli szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceszef resortu obrony Cezary Tomczyk. Nowy ośrodek ma koncentrować się przede wszystkim na systemach bezzałogowych wykorzystywanych w różnych domenach działań zbrojnych.
„Systemy bezzałogowe, latające, naziemne, nawodne, podwodne, we wszystkich domenach, wszystkich rodzajach wojsk, wszędzie muszą być i są już obecne, ale zwielokrotnione” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Co zyska @MON_GOV_PL dzięki powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych?
✅Szybsze wdrażanie technologii do Sił Zbrojnych RP
✅Lepsze wykorzystanie krajowego potencjału naukowego
✅Ograniczenie ryzyka i kosztów nowych projektów
✅Uporządkowanie współpracy z przemysłem i… pic.twitter.com/trHd0L5uEI— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) March 19, 2026
Czytaj także:
- Polska chce dołączyć do programu myśliwca 6. generacji. Trwają rozmowy o udziale w GCAP
- Polscy naukowcy nagrodzeni za przełomowy wodorowy system zasilania dronów [+WIDEO]
- „Financial Times”: Polska buduje jeden z najnowocześniejszych systemów antydronowych w Europie
- Polska wraz z pięcioma państwami NATO chce opracować drona uderzeniowego o zasięgu ponad 500 km
Szef MON wskazał, że celem ośrodka będzie połączenie potencjału instytutów wojskowych, instytutów badawczych, wojska i polskiego przemysłu, co ma przełożyć się na szybsze wdrażanie technologii. „Ten proces jest po prostu długi, dlatego podjęliśmy decyzję o utworzeniu Ośrodków Systemów Autonomicznych – OSA, która dzisiaj startuje i ma takie zadanie, żeby jak najszybciej te wszystkie badania, które już trwają w instytucjach, te wszystkie odkrycia, które są udziałem małych firm, naukowców, pasjonatów, testować, dawać do testowania wojsku i wdrażać w masową produkcję, jeżeli spełniają nasze potrzeby i nasze oczekiwania” — stwierdził minister.
W tym samym wystąpieniu Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jednym z najważniejszych zadań OSA będzie doprowadzenie do użyteczności polskiego bezzałogowego statku powietrznego, określanego jako „polski Szahid”. „W programie PLargonia jest on realizowany. Ale ta nazwa tłumaczona na język używanego sprzętu dzisiaj na Ukrainie, czy też na Bliskim Wschodzie, chyba bardziej obrazuje jakiego rodzaju zdolności i możliwości może mieć ten dron. Jest to już finał pracy. To jest pierwsze zadanie dla OSY, żeby doprowadzić ten projekt jak najszybciej do użyteczności” — dodał szef MON.
Ośrodek Systemów Autonomicznych ma działać jako centrum naukowo-przemysłowe tworzone przez wojskowe instytuty badawcze, Instytut Badawczy IDEAS oraz Polską Grupę Zbrojeniową S.A., a liderem przedsięwzięcia został Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.
Warto zobaczyć:
- Rosja rozwija Gierań-5. Nowe drony odrzutowe osiągają 600 km/h
- USA planują masową produkcję dronów kamikaze do walk z Iranem
Uruchomienie ośrodka ma wzmocnić innowacyjność i zdolności operacyjne Sił Zbrojnych RP, ponieważ jego zadaniem będzie koordynowanie współpracy między wojskiem, przemysłem i środowiskiem naukowym. W praktyce ma to umożliwić sprawniejsze testy i walidację operacyjną systemów bezzałogowych oraz przygotowanie wybranych technologii do wdrożenia w systemie pozyskiwania sprzętu wojskowego.
W czwartek podczas tej samej konferencji wiceszef MON przedstawił skalę planowanych wydatków na rozwój systemów bezzałogowych, autonomicznych i antydronowych, wskazując na bardzo szybki wzrost nakładów w ostatnich latach. W 2023 roku MON przeznaczyło na systemy bezzałogowe ok. 100 mln zł, w 2024 r. 300 mln zł, a w 2025 r. 700 mln zł.
„W tym roku, czyli rok 2026, to jest autostrada dronowa, bo de facto mówimy o tym, że przeznaczymy na drony bezzałogowe, systemy autonomiczne i na systemy antydronowe 25 mld zł” — powiedział wiceminister obrony Cezary Tomczyk.
Tomczyk doprecyzował, że 15 mld zł z tej kwoty zostanie przeznaczonych na system SAN, czyli ścianę antydronową na wschodniej granicy. „To jest 25 miliardów złotych na umowy, które (…) dotyczą programu SAFE” — zaznaczył wiceszef MON. „Więc jeżeli się zastanawiamy, czy warto realizować SAFE, to zobaczmy, jaka to jest różnica, jaka to jest skala. 100 mln zł w roku 2023 i 25 mld zł w roku 2026” — dodał minister.
Wiceszef MON podkreślił również znaczenie systemów autonomicznych dla ochrony żołnierzy w działaniach operacyjnych, wskazując, że rozwój takich rozwiązań ma bezpośrednio ograniczać ryzyko po stronie personelu wojskowego.
Na czele nowego ośrodka stanie płk Mariusz Zieja, przedstawiony podczas konferencji przez Cezarego Tomczyka. Wiceszef MON przypomniał, że jest on absolwentem Wydziału Zbrojenia i Lotnictwa Wojskowej Akademii Technicznej, służył w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej i trzykrotnie otrzymał nagrodę Defender na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego. „Myślimy, że jest najlepszą osobą, żeby dać ten impuls dla całej innowacji” — stwierdził Tomczyk.
Po objęciu tej funkcji płk Zieja zadeklarował gotowość do kierowania ośrodkiem i ocenił, że będzie to ważna szansa dla nauki, armii i przemysłu. „Myślę, że uda nam się stworzyć właściwy system, ekosystem do szybkiego wdrażania polskich innowacji. Po to, aby polski inżynier, polski naukowiec pracujący w instytucie, pracujący na uczelni, polskiej uczelni mógł realizować swoje pomysły. A te pomysły będą wdrażane na potrzeby polskiej armii” — powiedział płk Zieja.
W końcowej części wystąpienia nowy szef OSA wskazał, że rozwój rodzimych technologii obronnych powinien opierać się na współpracy nauki, przemysłu i wojska, co ma znaczenie nie tylko dla armii, lecz także dla całego państwa. „Myślę, że synergia działań polskiego przemysłu, polskiej nauki, polskiego wojska to jest przyszłość nie tylko sił zbrojnych, ale całego państwa polskiego” — zaznaczył Zieja.
Kresy.pl/X/Onet
































