Rosja rozwija Gierań-5. Nowe drony odrzutowe osiągają 600 km/h

Na początku roku Rosja wprowadziła do użycia nowe odrzutowe drony Gierań-5, które osiągają prędkość do 600 km/h i zasięg operacyjny do 1000 kilometrów, co zwiększa ich zdolność do unikania przechwycenia przez systemy obrony powietrznej. Napędza go chiński silnik odrzutowy Telefly z naprowadzaniem satelitarnym i modemem 3G/4G.

W miarę trwania wojny rosyjskie drony przechodziły kolejne modernizacje. Początkowo były to stosunkowo proste konstrukcje: tani płatowiec (najczęściej w układzie delta), płytki autopilota, bezwładnościowe czujniki nawigacyjne oraz tani odbiornik GNSS. Jednostka sterowania łączyła dane inercyjne z sygnałem satelitarnym, umożliwiając autonomiczną nawigację po zaprogramowanej trasie.

Czytaj też:

Z czasem pojawiły się nowe rozwiązania. Nowsze warianty Gierani otrzymały system Kometa o wielokanałowej architekturze, odporniejszy na zakłócenia i fałszywe sygnały GNSS. Część maszyn zyskała ograniczoną możliwość zdalnego sterowania w fazie terminalnej, co pozwala na wykonywanie manewrów unikowych. W niektórych wersjach zainstalowano kamery, pokładowe przetwarzanie obrazów wspomagane sztuczną inteligencją oraz algorytmy korygowania toru lotu w celu minimalizacji narażenia na ogień obrony przeciwlotniczej. Rosja zaczęła też stosować nowe taktyki: wabiki, loty grupowe („parami”), w których jeden dron maskuje sygnaturę drugiego.

Od 2023 roku coraz skuteczniejsze stawały się ukraińskie drony przechwytujące, wsparte walką elektroniczną i systemami obrony krótkiego zasięgu. Współczesne ukraińskie przechwytywacze osiągają prędkość do 300 km/h, korzystają ze śledzenia wspomaganego AI i niszczą cele metodą kinetyczną. Koszt jednej takiej maszyny wynosi 1000–1600 dolarów, co umożliwia ich masowe rozmieszczenie zarówno na froncie, jak i przy ochronie infrastruktury krytycznej.

W efekcie skuteczność rosyjskich ataków zaczęła spadać. Obecnie około 60 proc. dronów Gierań nie dociera do celu, a zintegrowanie przechwytywaczy z pozostałymi warstwami obrony powietrznej sprawia, że tylko nieliczne maszyny przedzierają się do wyznaczonych obiektów.

W odpowiedzi Rosja poszukiwała nowych kierunków modernizacji. Według Siergieja „Flasha” (doradcy Ministerstwa Obrony Ukrainy) rozważano trzy główne ścieżki: rozwój manewrów unikowych, lot na ekstremalnie małej wysokości lub radykalne zwiększenie prędkości. Dwa pierwsze rozwiązania wymagałyby albo operatora dla każdego drona, albo znacznie bardziej zaawansowanej autonomii opartej na AI – co przy obecnej aerodynamice i rozmiarach Gierania oznaczałoby głęboką przebudowę konstrukcji, nowe czujniki i dodatkowe obciążenie łańcucha dostaw. Dlatego najbardziej realistycznym kierunkiem okazało się właśnie zwiększenie prędkości.

W czerwcu 2025 roku w atakach na Ukrainę pojawił się Gierań-3 – odrzutowy wariant znacznie szybszy od klasycznego Gierania-2. Zachował układ delta i rozpiętość skrzydeł ≈ 3 m, ale napęd zmienił się na turboodrzutowy. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego maszyna wykorzystuje chiński silnik Telefly, osiągając prędkość ponad 500 km/h. Jak ocenił „Forbes”, przestał to być już „zwykły dron”.

Na początku stycznia 2026 roku Rosja wprowadziła do działań bojowych kolejny model – Gierań-5. Ukraiński wywiad odnotował jego pierwsze użycie w pierwszych dniach roku, a Ministerstwo Obrony Ukrainy potwierdziło równoległe pojawienie się wariantów Gierań-4 i Gierań-5.

Gierań-5 stał się najgroźniejszym z nowych wariantów. Ma około 6 m długości, rozpiętość skrzydeł ≈ 5,5 m i bardziej przypomina klasyczny samolot lub pocisk manewrujący niż wcześniejsze delty: proste skrzydła, cylindryczny kadłub. Większy płatowiec umożliwia przenoszenie ≈ 90 kg ładunku wybuchowego, zasięg ≈ 1000 km i prędkość rzędu 600 km/h. Stąd potoczna nazwa – „pędzący potwór”.

Pojawienie się Gierania-5 dało Rosji szansę na częściowe zniwelowanie przewagi ukraińskich przechwytywaczy. Odrzutowe maszyny latają wyraźnie szybciej niż obecne drony-interceptorzy, co bardzo utrudnia ich zwalczanie i może zmusić Ukrainę do większego polegania na walce elektronicznej, systemach krótkiego zasięgu, śmigłowcach i myśliwcach.

Jednocześnie szybkie Gieranie są znacznie bardziej złożone i kosztowne niż pierwotne modele tłokowe. Jak zauważyli dziennikarze Kanału 24: „Przejście na silnik turboodrzutowy komplikuje konstrukcję, zwiększa koszty i tworzy nowe wąskie gardła w łańcuchu dostaw”. Ograniczona skala wdrożenia Gierania-3 i -5 potwierdza, że problem ten nie został w pełni rozwiązany.

W styczniu 2026 roku portal War&Sanctions ujawnił pochodzenie kluczowych komponentów Gierania-5. Mikroprocesory i inne elementy elektroniczne pochodzą m.in. z Niemiec i USA (m.in. Texas Instruments, CTS Corporation, Monolithic Power Systems, Infineon Technologies – w tym tranzystory 014N06NS). Modem MESH XK-F358 dostarcza chińska firma Xingkai Tech.

W kolejnych tygodniach 2026 roku znaczenie odrzutowych wariantów Gierani zaczęło rosnąć także w wymiarze strategicznym. Na początku marca pojawiły się doniesienia, że Rosja może przekazać te maszyny Iranowi – swojemu sojusznikowi i pierwotnemu inspiratorowi całej rodziny.

Równolegle Ukraina dostosowuje odpowiedź. Ministerstwo Obrony zaapelowało do rodzimych producentów dronów o priorytetowy rozwój szybkich przechwytywaczy zamiast dalszego zwiększania produkcji klasycznych modeli. Wymaga to nowych układów napędowych, szybszego przetwarzania danych na pokładzie i lepszej autonomii śledzenia celu przy wysokich prędkościach.

Jednocześnie nasiliły się ukraińskie uderzenia na rosyjskie zaplecze produkcyjne rodziny Gierań – zakłady montażowe, magazyny i infrastrukturę logistyczną. Celem jest zakłócenie łańcuchów dostaw i ograniczenie tempa produkcji jeszcze przed wejściem dronów do akcji.

Na początku 2026 roku wojna dronowa między Rosją a Ukrainą weszła w nowy etap. Ukraina wciąż zachowuje przewagę dzięki skutecznym przechwytywaczom wspieranym sztuczną inteligencją, ale Rosja stara się tę przewagę przełamać, wprowadzając odrzutowe warianty Gierani. O ostatecznym bilansie zdecyduje to, czy Moskwa zdoła obniżyć koszty i zwiększyć produkcję silników turboodrzutowych, a Kijów – przyspieszyć rozwój nowych środków przechwytywania i skutecznie razić rosyjskie zaplecze przemysłowe.

Kresy.pl/Forbes/Polskie Radio24

Tagi: , , , ,
forma płatności