Ambasada Rosji skierowała do polskich władz notę protestacyjną po dewastacji cmentarza żołnierzy radzieckich w Gdańsku. Na tablicach i murze miały pojawić się napisy i symbole wyrażające solidarność z Ukrainą. Rosyjscy dyplomaci domagają się odtworzenia zniszczonego obiektu i ustalenia sprawców.
W środę ambasada Rosji w Warszawie poinformowała o akcie wandalizmu, do którego miało dojść na gdańskim cmentarzu, na którym pochowanych jest ponad 3 tys. żołnierzy Armii Czerwonej poległych podczas II wojny światowej. Uszkodzony miał zostać główny element nekropolii, czyli betonowy mur z płaskorzeźbami i tablicami poświęconymi poległym. Na murze miały pojawić się napisy oraz symbole wyrażające solidarność z Ukrainą, a strona rosyjska zasugerowała, że za dewastacją mogli stać obywatele Ukrainy.
⚡️Комментарий Посольства России в Польше
В марте 2026 г. Посольству России в Польше стало известно об акте вандализма на кладбище советских воинов в г. Гданьск (Поморское воеводство), на котором похоронено более 3 тыс. советских военнослужащих, погибших в годы Второй мировой… pic.twitter.com/oJ6imuaE1u
— Russian Embassy, PL (@rusemb_pl) March 11, 2026
Po tym incydencie rosyjscy dyplomaci zażądali od polskich władz przywrócenia pomnika do pierwotnego stanu, ustalenia i ukarania sprawców oraz podjęcia działań mających zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. W ocenie ambasady sprawa wymaga natychmiastowej reakcji.
Nota protestacyjna została potraktowana przez rosyjską placówkę jako formalny instrument dyplomatyczny używany w sytuacjach uznawanych za szczególnie poważne. W polsko-rosyjskich relacjach podobne narzędzie zostało zastosowane także w sierpniu ubiegłego roku po eksplozji rosyjskiego drona w miejscowości Osiny.
W grudniu ubiegłego roku w rosyjskiej placówce w Polsce doszło również do zmian personalnych. Prezydent Rosji Władimir Putin odwołał z funkcji ambasadora w Polsce Siergieja Andriejewa, który kierował placówką od 2014 roku, a wcześniej pełnił funkcję ambasadora w Portugalii, Angoli i Norwegii. W marcu tego roku Putin podpisał dekret powołujący Gieorgija Michnę na nowe stanowisko.
Nowo mianowany ambasador urodził się w 1972 roku. Jest absolwentem Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa, który ukończył w 1995 roku. Studiował również w Akademii Dyplomatycznej rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
W trakcie swojej kariery dyplomatycznej pełnił funkcje w rosyjskich przedstawicielstwach przy organizacjach międzynarodowych. Pracował między innymi w stałym przedstawicielstwie Rosji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także przy Radzie Europy w Strasburgu.
Michno był również związany z rosyjską misją dyplomatyczną przy organizacjach międzynarodowych w Wiedniu. W 2025 roku Telewizja Polska przekonywała, że Michno pracuje dla Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR) i działa pod przykrywką dyplomatyczną.
Z poprzednim ambasadorem wiązało się wiele incydentów. Szczególne napięcie wywołało zdarzenie z 9 maja 2022 roku przed cmentarzem radzieckich żołnierzy w Warszawie, gdy podczas obchodów rosyjskiego Dnia Zwycięstwa został oblany czerwoną farbą przez Ukraińców, kiedy próbował złożyć wieniec na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
23 sierpnia 2025 roku, gdy na Ukrainie obchodzony był Dzień Narodowego Święta Flagi, w Warszawie na ulicy Belwederskiej grupa aktywistów zorganizowała akcję protestacyjną. Tuż przed budynkiem Ambasady Federacji Rosyjskiej na jezdni namalowali ogromną flagę Ukrainy, wykorzystując do tego duże ilości farby w kolorach niebieskim i żółtym.
Oprócz ambasady w Warszawie, Rosja miała również swój konsulat w Krakowie, jednak został on zamknięty 12 maja 2025 roku. Decyzja została podjęta w związku z pojawiającymi się informacjami o udziale rosyjskich służb specjalnych w głośnym pożarze hali targowej przy ulicy Marywilskiej 44 w Warszawie. Moskwa w reakcji ogłosiła zamknięcie polskiego konsulatu w Królewcu.
Kresy.pl/Polsat News
































