Ruch statków przez cieśninę łączącą Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim został poważnie ograniczony na skutek wojny Izraela i USA oraz posunięć Iranu. To szlak wodny przewozu znacznej części ropy i gazu w handlu światowym.

Macron znajdował się w poniedziałek na Cyprze, części Unii Europejskiej najbardziej wysuniętej ku Bliskiemu Wschodowi. Francuski prezydent stwierdził, że „misja czysto eskortowa” musi zostać przedsięwzięta zarówno przez państwa europejskie, jak i pozaeuropejskie. Celem proponowanych działań ma być “umożliwienie, jak najszybciej po zakończeniu najbardziej intensywnej fazy konfliktu, eskorty kontenerowców i tankowców, aby stopniowo otwierać Cieśninę Ormuz” – Al Jazeera zacytował słowa polityka.

Tego rodzaju deklaracja prezydenta Francji szybko doczekała się odpowiedzi z Teheranu. Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowej Iranu, Ali Laridżani. „Jest mało prawdopodobne, aby w Cieśninie Ormuz udało się osiągnąć jakiekolwiek bezpieczeństwo w obliczu wojny rozpętanej w regionie przez Stany Zjednoczone i Izrael” – stwierdził czołowy irański polityk.

Francja jest obok Wielkiej Brytanii i Grecji tym państwem, które wysłało swoje okręty w celu wsparcia ochrony Republiki Cypryjskiej. Po rozpoczęciu przez Izrael i USA wojny z Iranem, w brytyjską bazę na wyspie miał zostać wysłany dron. Teheran odcina się od sprawstwa ataku.

28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael prowadził również bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu.

Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. W poniedziałek jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę.

Giną też irańscy cywile, w tym dzieci. Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.

Poważniejsza jest także militarna odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.

We wtorek doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który w czasie wojny staje się jeszcze ważniejszą instytucją w ramach państwa irańskiego, zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę, przez którą przepływa do 25 proc. wolumentu ropy w handlu międzynarodowym.

Doprowadziło to już do skoku cen surowców energetycznych. Na poniedziałek rano cena baryłki Brent wyniosła około 108 dol. a baryłki WTI – 103 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 52 proc. i WTI o ok. 57 proc.

Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 65 euro za mWh, to jest o 112 proc.

aljazeera.com/kresy.pl

 

Tagi: , , , ,
forma płatności