Hezbollah ogłosił we wtorek o świcie, że przeprowadził dwie operacje dronowe wymierzone między innymi w izraelski obiekt wojskowy na okupowanych, syryjskich Wzgórzach Golan.

W oświadczeniu wydanym we wtorek organizacja libańskich yszitów poinformowała o wysłaniu dronów na bazę Meron w północny Izraelu o godzinie 6:30 rano. Obiekt ten służy według niej do obserwacji i zarządzania izraelskimi operacjami powietrznymi. Hezbollah twierdzi, że jego atak uszkodził jeden z systemów radarowych bazy oraz budynek dowodzenia. W oddzielnym oświadczeniu wydanym wkrótce potem Hezbollah ogłosił, że zaatakował również bazę Nafah na okupowanych Wzgórzach Golan w Syrii, jak zrealcjonowała Al Mayadeen.

Strona izraelska inaczej przedstawia wydarzenia. “Times of Israel” przytacza oświadczenie sił zbrojnych Izraela, według którego przechwyciły one dwa drony nadlatujące znad Libanu. Wojsko twierdzi, że nie było żadnych uderzeń w jego instalacje.

Ataki te nastąpiłu już po wczorajszej deklaracji premiera Libanu, Nawafa Salam, który zakazał Hezbollahowi jakiejkolwiek aktywności militarnej.

Wcześniej Hezbollah wystrzelił w kierunku Izraela pociski rakietowe. Ugrupowanie oświadczyło następnie, że jest to odwet za zabicie w czasie amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu jego najwyższego przywódcy, Alego Chameneiego. Hezbollah jest sprzymierzony z Teheranem. Powstał na początku lat 80 XX wieku z pomocą irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Jest ważnym aktorem libańskiego życia politycznego.

W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.

Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile.

Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń. Irański Czerwony Półksiężyc oszacował w poniedziałek liczbę ofiar śmiertelnych na co najmniej 555. Organizacja oszacowała też, że amerykańskie bądź izraelskie pociski spadły na ponad 130 miast i wsi w Iranie.

Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.

Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosili, że celem wojny jest zmiana władz Iranu. Trump przyznał, że może ona potrwać dłużej niż pięć tygodni.

W poniedziałek szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio przyznał, że USA wydały wojnę Iranowi, bo inaczej Izrael zrobiłby to samodzielnie i Stanu Zjednoczone i tak musiałyby się w nią włączyć.

english.almayadeen.net/timesofisrael.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności