Ukraińcy zniszczyli sieć łączności Mesh na pograniczu z Białorusią, co ograniczyło możliwości koordynowania dronów Shahed na północną Ukrainę. System umożliwiał automatyczne przekazywanie sygnału pomiędzy maszynami i zachowanie kontroli nad całym rojem także w warunkach silnego przeciwdziałania radioelektronicznego.
Ukraiński wywiad radiowy ustalił, że stacje bazowe sterujące dronami znajdowały się na terytorium Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą. Punkty przekaźnikowe montowano na wysokich, 70–90-metrowych masztach telefonii komórkowej. Anteny kierunkowe emitowały sygnał głęboko nad ukraińskie terytorium, umożliwiając precyzyjne naprowadzanie rojów dronów.
Czytaj również: Brak energii w stolicy rosyjskiego regionu graniczącego z Ukrainą
Doradca resortu obrony i ekspert ds. technologii radiowych, Siergiej Bieskrestnow wyjaśnił, że rozwiązanie tworzyło w powietrzu dynamiczną, samoodtwarzającą się strukturę łączności. Nawet po zestrzeleniu części bezzałogowców system automatycznie przekierowywał sygnał przez pozostałe maszyny, minimalizując ryzyko utraty kontroli nad operacją.
Wykorzystanie infrastruktury cywilnej w Białorusi dodatkowo zaostrzyło napięcia między Kijowem a Mińskiem. W lutym prezydent Wołodymyr Zełenski nałożył sankcje na Alaksandr Łukaszenka, zarzucając władzom w Mińsku czynne wspieranie rosyjskich ataków.
Równolegle na wschodzie Białorusi odnotowano intensywną rozbudowę infrastruktury wojskowej. W rejonie Krzyczewa analizy zdjęć satelitarnych wskazują na rozmieszczenie wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej obejmującego zestawy S-300, Pancyr-S1 oraz Tor-M2 — konfigurację typową dla ochrony obiektów o strategicznym znaczeniu, w tym wyrzutni rakiet balistycznych.
Wcześniejsze ustalenia sugerowały, że w tym obszarze Rosja rozmieszcza pociski hipersoniczne Oresznik. Alaksandr Łukaszenka potwierdził, że system wszedł do służby 17 grudnia, zapowiadając jednocześnie, że liczba zestawów nie przekroczy dziesięciu i nie będą one stale rozmieszczone w jednym miejscu.
Oresznik to hipersoniczna rakieta balistyczna średniego zasięgu (do 5,5 tys. km), która po raz pierwszy została użyta bojowo w listopadzie ubiegłego roku podczas ataku na Dniepr na Ukrainie.
Warto zobaczyć: Miliardy za rosyjskie nawozy. „Solidarność”: Polska finansuje broń Putina [+FOTO]
Kresy.pl/Ukrainska Pravda































