„I to byłby wspaniały finał” – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus w Radiu Zet, reagując na stwierdzenie, że w razie, gdyby coś się stało Karolowi Nawrockiemu, to marszałek Włodzimierz Czarzasty pełniłby obowiązki prezydenta. Wypowiedź wywołała falę oburzenia.

W niedzielnym programie „7. dzień tygodnia” dyskutowano o kontrowersjach wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w tym o braku wypełnionej ankiety bezpieczeństwa oraz medialnych doniesieniach dotyczących jego kontaktów. W trakcie rozmowy poseł PiS Paweł Sałek zwrócił uwagę na konstytucyjną rolę marszałka.

„Mamy sytuację taką, że gdyby coś się stało pierwszej osobie w państwie, to marszałek Czarzasty pełniłby funkcję prezydenta. Już w polskiej historii mieliśmy taką sytuację” – powiedział.

Europoseł Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy odpowiedziała: „I to byłby wspaniały finał”.

Jej wypowiedź wywołała falę negatywnych komentarzy.

Krzysztof Stanowski napisał: „Co za idiotka”.

Z kolei adwokat Bartosz Lewandowski stwierdził: „Widzę, że Lewica trzyma poziom. Co takiego ta partia wniosła wartościowego do polskiego parlamentaryzmu? Jak nie kąpiele w trakcie pracy, tańce w Sejmie, idiotyczne wypowiedzi, wyjątkowa hipokryzja (pieski ze schroniska pozdrawiają!), to jeszcze niejasne związki z Rosją i generowanie konfliktów międzynarodowych”.

Kilka godzin po emisji programu Scheuring-Wielgus opublikowała oświadczenie. „Szanowni Państwo. Chcę doprecyzować moją wypowiedź z Radia Zet. W ferworze dyskusji w audycji na żywo mówiłam wyłącznie o scenariuszu politycznym i Włodzimierzu Czarzastym jako prezydencie, a nie o zdrowiu czy życiu Pana Prezydenta. Życzę Prezydentowi Nawrockiemu oraz wszystkim długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. Rozumiem, że moje słowa mogły zostać opacznie zinterpretowane — nie taka była intencja” – napisała.

Kresy.pl
Tagi: , , ,
forma płatności