Według Instytutu Studiów nad Wojną ograniczenie dostępu rosyjskich wojsk do terminali Starlink na Ukrainie utrudnia działania dronów o krótkim i średnim zasięgu. Problemy mają dotyczyć zwłaszcza Centrum Zaawansowanych Technologii Bezzałogowych „Rubikon”.
Instytut Studiów nad Wojną poinformował, że działania Ukrainy oraz firmy SpaceX, polegające na blokowaniu rosyjskim siłom dostępu do terminali Starlink na Ukrainie, przynoszą wymierne skutki operacyjne. Ograniczenia te mają w krótkiej perspektywie zakłócać ataki dronów prowadzone przez rosyjskie Centrum Zaawansowanych Technologii Bezzałogowych „Rubikon”.
Według relacji dowódcy jednej z ukraińskich brygad systemów bezzałogowych, przekazanej BBC Ukraina, rosyjskie wojska mogą potrzebować około sześciu miesięcy, aby znaleźć alternatywę dla Starlinka. Jak zaznaczył, w tym czasie możliwości prowadzenia uderzeń mogą być ograniczone.
Zobacz też: SBU: Rosjanie próbują nakłaniać Ukraińców do rejestrowania Starlinków na ich rzecz
Dowódca zwrócił uwagę na różnice w sposobie wykorzystania dronów przez obie strony. Wyjaśnił, że Siły Systemów Bezzałogowych Ukrainy nie mogą koncentrować się wyłącznie na atakach na rosyjską logistykę i zaplecze operacyjne. Muszą równocześnie wspierać piechotę na pierwszej linii i odpierać rosyjskie natarcia. W przeciwieństwie do nich rosyjski ośrodek Rubikon mógł skupiać się na działaniach uderzeniowych na tyłach.
Rosyjskie jednostki, w szczególności Rubikon, wykorzystywały terminale Starlink do zwiększania zasięgu dronów. Pozwalało to prowadzić ataki głębiej na zapleczu ukraińskim i uzyskiwać efekt zakłócania działań przeciwnika na poziomie operacyjnym. Rubikon regularnie publikował w serwisie Telegram nagrania ze swoich uderzeń, często wskazując konkretne miejscowości przyfrontowe lub położone na tyłach.
Zobacz też: Musk: podjęte działania ograniczyły wykorzystanie Starlinka przez Rosję
Jak odnotowano, od 4 lutego 2026 roku kanał Rubikonu przestał podawać szczegółowe dane geograficzne dotyczące miejsc ataków. Zmiana ta nastąpiła kilka dni po zablokowaniu 1 lutego nieautoryzowanych terminali Starlink na Ukrainie. Choć rosyjskie centrum nadal informuje o prowadzonych uderzeniach, brak precyzyjnych lokalizacji może świadczyć o ograniczeniu skuteczności działań.
ISW już 5 lutego ocenił, że odcięcie rosyjskich sił od Starlinka prawdopodobnie wpłynie na ich zdolność do prowadzenia uderzeń na zapleczu przeciwnika w dotychczasowym tempie i na wcześniejszą głębokość operacyjną. W ocenie analityków zmiany te mogą przełożyć się na zmniejszenie intensywności rosyjskich ataków dronowych w najbliższych tygodniach.
Kresy.pl/ISW






























