„Chwała bohaterom!” – tak wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec, skomentował obecność banderowskich flag na grobach ukraińskich żołnierzy.
W niedzielę wiceminister nauki odniósł się do materiału na platformie X, pokazującego groby poległych w wojnie z Rosją ukraińskich żołnierzy, na których obok flag Ukrainy obecne są także czerwono-czarne banderowskie flagi.
„Chwała bohaterom!” – napisał.
Chwała bohaterom!
— Andrzej Szeptycki (@szeptycki) February 8, 2026
Jego wpis wywołał falę negatywnych komentarzy: „Czy Pan tak absolutnie poważnie, pod filmem z flagami UPA, w przeddzień rocznicy pierwszego masowego mordu UPA na Polakach w Parośli I, pisze «Chwała bohaterom!»? Bo tu chyba zabrakło dużej dozy taktu i dobrego smaku – abstrahując od ofiary poległych żołnierzy ukraińskich”, „I flaga UPA nie przeszkadza”, „Minister polskiego rządu publicznie wychwala «bohaterów» spod banderowskiej flagi”.
Zobacz: Wiceminister nauki: jestem przedstawicielem mniejszości narodowej i proszę mnie nie dyskryminować
Andrzej Szeptycki to prof. Uniwersytetu Warszawskiego. Z pochodzenia jest Ukraińcem, a media zwracały też uwagę, że jest członkiem Związku Ukraińców w Polsce. W resorcie nauki odpowiada za współpracę międzynarodową. Szeptycki politycznie jest związany z partią Polska 2050 Szymona Hołowni. Kandydował w październikowych wyborach parlamentarnych do Sejmu z list Trzeciej Drogi.
Przypomnijmy, że w 2016 roku na portalu periodyku „Nowa Europa Wschodnia” Andrzej Szeptycki wezwał do ulegania ukraińskim warunkom niepodejmowania na poziomie politycznym tematyki zbrodniczej, antypolskiej działalności OUN-UPA i do milczenia o ludobójstwie na Kresach. W 2020 roku podpisał się pod opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” listem „środowisk obywatelskich, artystów, intelektualistów, księży rzymskokatolickich, dziennikarzy i aktywistów” do ówczesnego wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, w którym wezwano do przywrócenia dawnego napisu na pomniku nagrobnym bojowników UPA na górze Monastyrz na Podkarpaciu. Dwa lata wcześniej znalazł się w gronie proukraińskich osobistości, które apelowały do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie odwoływać ze stanowiska ambasadora Polski w Kijowie Jana Piekło. Szeptycki opublikował na łamach „Rzeczpospolitej” artykuł, w którym twierdził, że i Polska, i Ukraina potrzebują uchodźców.
Czytaj: Wiceminister ukraińskiego pochodzenia zapowiada współpracę z Niemcami na rzecz nauki ukraińskiej
Kresy.pl
































