Polska symulacja komputerowa starcia czołgów K2PL z rojami dronów FPV wywołała zainteresowanie zagranicznych mediów wojskowych. Wyniki wskazują na wysoką przeżywalność wozów w określonych warunkach, ale jednocześnie pokazują wyraźne ograniczenia tej odporności wobec nowszych typów zagrożeń.
Zagraniczne media branżowe zajmujące się tematyką wojskową zwróciły uwagę na wyniki polskiej symulacji komputerowej, według której do zniszczenia jednego czołgu K2PL potrzeba średnio 38 dronów-kamikadze FPV. Informacje te pojawiły się m.in. w koreańskim portalu K Defense News oraz w ukraińskim serwisie analitycznym Defense Express. W poniedziałek do sprawy odniosła się szerzej „Rzeczpospolita”.
Jak wskazano, „symulacje komputerowe opracowane w Polsce sugerują, że przyszły czołg K2PL wyposażony w zintegrowany system walki elektronicznej (WRE), aktywnej ochrony (APS) i zdalnie sterowanego uzbrojenia (RCWS) musi zostać zaatakowany średnio przez 38 dronów-kamikadze FPV (First Person View) zanim zostanie zniszczony”.
Symulację przeprowadził dr Paweł Makowiec z Akademii Wojsk Lądowych, który opracował model starcia plutonu czterech czołgów K2PL z rojem dronów FPV. Badanie obejmowało 1 000 iteracji metodą Monte Carlo, a wyniki zostały opublikowane w serii wpisów na platformie X, na prywatnym koncie autora.
W wariancie z klasycznymi dronami FPV uzbrojonymi w głowicę przeciwpancerną PG-7VL „w 1 000 iteracjach obejmujących łącznie 10 000 ataków na 4 000 czołgów zniszczono 264 wozy i uszkodzono 87, co daje około 6,6 proc. strat i statystycznie 3,65 czołgu ocalałego na cztery wozy w plutonie”.
Przeczytaj: K2 w centrum działań BUMAR-ŁABĘDY: umowy, transfer technologii i inwestycje w 2025 roku
Zobacz: K2 i K2PL w Sejmie. Padły oficjalne wyjaśnienia MON
Jak opisano, w tym scenariuszu kluczowe znaczenie miała warstwa zakłóceń. „Aż 49 proc. wszystkich dronów zostało zneutralizowanych przez systemy WRE”, kolejne 17,18 proc. przechwycił APS, a pakiet osłonowy Pangolin zatrzymał 789 dronów. „Okazało się, że niespełna 26 proc. dronów faktycznie docierało do czołgów”.
Odmienne wyniki przyniósł wariant z dronami naprowadzanymi światłowodowo i silniejszymi głowicami. W tym przypadku „średnia liczba czołgów zdolnych do walki po ataku roju dronów spadła do 2,65 na pluton”, a „około 19,6 proc. trafień kończyło się zniszczeniem wozu”. Autor symulacji wskazywał, że ilustruje to problem przeciążenia systemu APS przy jednoczesnym podejściu wielu dronów z różnych kierunków.
Artykuł „Rzeczpospolitej ”podkreśla jednocześnie, że „liczba 38 dronów FPV na jeden K2PL nie jest uniwersalną prawdą o fizyce pola walki”, lecz wartością statystyczną wynikającą z przyjętych założeń. Jak zaznaczono, „to nie jest opis przyszłości – to raczej ostrzeżenie, w jakim kierunku ta przyszłość zmierza”.
Czytaj: Ukraiński portal krytykuje K2PL: może mieć słabszy pancerz niż jego południowokoreański odpowiednik
Zobacz także: Challenger 3: tylko 60 systemów APS dla 148 brytyjskich czołgów nowej generacji
rp.pl / x.com / en.defence-ua.com / Kresy.pl
































