Prezydent Tajwanu Lai Ching-te zaproponował Ukrainie rozmowy mające na celu przeciwdziałanie łamaniu sankcji wobec Rosji. Deklaracja padła po wypowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który wskazał Tajwan jako jedno z miejsc pochodzenia komponentów wykorzystywanych w rosyjskim przemyśle rakietowym.
W czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Rosja nie byłaby w stanie produkować rakiet bez „krytycznych komponentów pochodzących z Chin, Europy, Stanów Zjednoczonych i Tajwanu”.
Czytaj również: Zełenski w Davos krytykuje Zachód
W piątek Lai Ching-te odpowiedział na zarzuty prezydenta Ukrainy. „Tajwan od dawna współpracuje z globalnymi partnerami, aby zdecydowanie wspierać Ukrainę poprzez pomoc humanitarną i skoordynowane sankcje. Z zadowoleniem przyjmujemy dalszą wymianę informacji z prezydentem Zełenskim w celu dalszego zwalczania nielegalnego przeładunku w krajach trzecich i ukrytego wykorzystania końcowego”.
W rozmowie z dziennikarzami tego samego dnia Lai Ching-te odniósł się do kwestii egzekwowania sankcji. „Jesteśmy gotowi wzmocnić kontrolę towarów kierowanych przez państwa trzecie, ukrywając jednocześnie ich ostateczne miejsce przeznaczenia, aby uniemożliwić im wjazd do Rosji i chronić Ukrainę” — powiedział prezydent.
Warto zobaczyć: Kellogg: Putin wie, że tej wojny nie wygra. Zima kluczowa dla losów Ukrainy
Lai podkreślił także, że wszelkie formy wsparcia dla państwa-agresora są niedopuszczalne. „Pozostajemy jaśni: wszelka pomoc agresorowi lub naruszenia międzynarodowych embarg i przepisów dotyczących kontroli eksportu są niedopuszczalne. Modlimy się o szybkie przywrócenie pokoju na Ukrainie” — dodał.
Od momentu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Tajwan stopniowo zaostrzał kontrolę eksportu, aby zapobiec wykorzystaniu zaawansowanych technologii do celów wojskowych. Władze w Tajpej przyłączyły się również do sankcji wobec Moskwy koordynowanych przez państwa Zachodu.
Ministerstwo gospodarki Tajwanu poinformowało, że od kwietnia 2024 roku do Rosji nie eksportowano żadnych półprzewodników ani obrabiarek, a rząd podejmuje działania mające uniemożliwić tranzyt odpowiednich komponentów do Rosji. W listopadzie Tajwan ogłosił także przegląd systemu kontroli eksportu w celu dostosowania go do postanowień Porozumienia z Wassenaar, międzynarodowego mechanizmu zapobiegania rozprzestrzenianiu broni.
Choć tajwańscy urzędnicy utrzymywali kontakty z niektórymi ukraińskimi samorządowcami, dotychczas nie potwierdzono publicznie bezpośrednich relacji między rządami w Tajpej i Kijowie. Ukraina, podobnie jak większość państw, utrzymuje formalne stosunki dyplomatyczne z Pekinem, a nie z Tajwanem.
Kresy.pl/Reuters






























