Pod ponad dwóch dniach walk i rejteradzie sił kurdyjskich, doszło do podpisania między kierownictwem dotychczasowego kurdyjskiego parapaństwa oraz nowymi władzami Syrii Ahmedem asz-Szarą na czele. Na razie nie wchodzi w życie.
Ofensywa, która nabrała nasilenia w piątek doprowadziła do wypowiedzenia posłuszeństwa kurdyjskim strukturom politycznym i tworzonym przez nie Syryjskim Siłom Demokratycznym przez arabskie klany i bojowników. Odwrót oddziałów kurdyjskich zamienił się w gwałtowną rejteradę. Próbały one ustanowić one swoją rubież obrony na rzece Eufrat, jednak bardzo szybko do buntu przeciw Kurdom doszło także w lewobrzeżnej części prowincji Dajr az-Zaur. Nawet na południu prowincji Hasaka, która jest tą, gdzie Kurdowie faktycznie stanowią istotną część zaludnienia, doszło do rebelii arabskich struktur plemiennych.
Wszystko to spowodowało, że dowódca naczelny SDF Mazlum Abdi zdecydował się w niedzielę na podpisanie z prezydentem tymczasowym Syrii, Ahmedem asz-Szarą porozumienia politycznego określającego nowe ramy polityczne dla terenów dotychczas kontrolowanych przez parapaństwowe struktury Kurdów.
Umowa zakłada:
– zawieszenie broni;
– pełne wycofanie struktur kurdyjskich z całej prowincji Rakka i Daj az-Zaur;
– poddanie administracji Hasaki pod zwierzchność władz asz-Szary;
– przejęcie przez nie wszystkich przejść granicznych z Irakiem oraz pól naftowych i gazowych;
– przyjęcie bojowników SDF i funkcjonariuszy sił policyjnych Kurdów do wojska i policji nowej Syrii, ale indywidualnie, po faktycznym rozwiązaniu struktur kurdyjskich z zachowaniem stopni i świadczeń; nie będzie to dotyczyć byłych funkcjonariuszy i oficerów struktur byłego prezydenta Baszara al-Asada;
– udział Kurdów w wyłonieniu gubernatora prowincji Hasaka
– specjalny udział Kurdów w zarządzaniu okręgiem miasta Ajn al-Arab/Kobani w prowincji Aleppo;
– przejęcie przez władze asz-Szary odpowiedzialności za tysiące byłych członków „Państwa Islamskiego” więzionych dotychczas przez struktury kurdyjskie;
– wdrożenie dekretu prezydenta asz-Szary o uznaniu „praw kulturalnych i językowych” Kurdów w Syrii, czyli jakiejś roli oficjalnej dla języka kurdyjskiego oraz przyznanie im wszystkim syryjskiego obywatelsta;
– wydalenie wszystkich członków rozwiązywanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) przybyłych z innych państw.
Podpisanie umowy, faktycznie likwidujące papaństwowe struktury – Demokratyczną Administrację Autonomiczną Syrii Północnej i Wschodniej (DAANES), nie przerwało jednak walk między bojownikami kurdyjskimi a siłami tymczasowych władza Syrii i sprzymierzonych z nimi milicjami lokalnych plemion arabskich. Boje trwały w niedzielę i poniedziałek w Rakce i jej regionie, a także w kilku rejonach prowincji Hasaka.
Opór Kurdów sprawia wrażenie dość chaotycznego. Ich struktury polityczne ogłosiły generalną mobilizację na terenie prowincji Hasaka. „Zaakceptowaliśmy warunki porozumienia o powstrzymaniu rozlewu krwi” – powiedział Abdi, jak zacytowała agencja informacyjna TASS. Według Abdiego, SDF „pozostają nienaruszone i nie zostały pokonane” i „będą nadal bronić swoich terytoriów”. Twierdził, że Kurdom “narzucono wojnę”. Jednocześnie dowódca SDF ogłosił, że leci do stolicy Syrii, by znow negocjować z prezydentem asz-Szarą.
W toku syryjskiej wojny kurdyjska Partia Unii Demokratycznej (PYD) i jej Ludowe Oddziały Obrony (YPG) stały się rdzeniem Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) – sił zbrojnych, które wchłonęły w siebie lokalne oddziały arabskie. Począwszy od 2012 roku Kurdowie ustanowili w północno-wschodniej Syrii parapaństwo wdrażające lewicowy program partii nazwane Demokratyczną Administracją Autonomiczną Północnej i Wschodniej Syrii (DAANES). Oficjalnie zawsze deklarowali jednak, że ich celem jest autonomia w ramach państwa syryjskiego, nie formalna państwowość. Do grudnia zeszłego roku SDF kontrolowały ponad 46 tys. km kw. terytorium na północnym-wschodzie Syrii, to jest około jednej czwartej jej obszaru.
Początkowo Kurdowie usunęli w większości instytucje władz Baszara al-Asada. Potem zachowywały przez większość wojny domowej relacje zimnego pokoju z władzami baasistowskimi.
Kurdowie odegrali dużą rolę w zwalczaniu i likwidacji tak zwanego “Państwa Islamskiego” w drugiej połowie ubiegłej dekady, nawiązują w tamtym okresie współpracę z USA. Pozwolił to Amerykanom obsadzić i eksploatować syryjskie złoża ropy w opanowanej przez Kurdów lewobrzeżnej części prowincji Dajr az-Zaur, co trwa do dziś. Zarazem jednak Amerykanie nie osłonili Kurdów przed turecką ofensywą z 2019 roku, która odebrała im pas terytorium przy granicy Turcji.
Po rozkładzie baasistowskich struktur państwowych i ucieczce al-Asada, władzę w stolicy przechwyciły struktury islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam. Proklamowały one swojego przywódcę asz-Szarę prezydentem tymczasowym o szerokich komptencjach, proklamowały również rząd tymczasowy.
10 marca przywódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), Mazlum Abdi, i tymczasowy prezydent Syrii Ahmed asz-Shara podpisali porozumienie o integracji „wszystkich instytucji cywilnych i wojskowych” w ramach nowego państwa syryjskiego. Porozumienie to nigdy nie weszło w życie. Strony nadal spierają się o interpretację terminu „integracja”. Podczas gdy PYD-SDF dąży do zachowania autonomii, obóz asz-Szary nie chce o tym słyszeć.
Relacje między stronami uległy jednak ponownemu zaognieniu. Pod koniec sierpnia pięciu bojowników SDF zostało rannych w ataku rzekomo przeprowadzonym przez grupy powiązane z Damaszkiem we wschodniej prowincji Dajr az-Zaur. Siły dowodzone przez Kurdów uznały wówczas syryjski rząd tymczasowy za „bezpośrednio odpowiedzialny” za atak. Do kolejnych starć doszło we wrześniu, a także w grudniu zeszłego roku.
Na integrację sił krudyjskich z protegowanymi przez siebie strukturami tymczasowych władz Syrii naciska administracja prezydenta USA, Donalda Trumpa.
Sytuacja militarno-polityczna w Syrii: kolor zielony – tereny pod kontrolą władz tymczasowych Syrii; kolor żółty – tereny pod kontrolą struktur kurdyjskich i Syryjskich Sił Demokratycznych; kolor granatowy – tereny pod okupację Izraela.
































