W Paryżu odbyło się spotkanie państw wspierających Ukrainę, z udziałem europejskich liderów oraz wysłanników prezydenta USA. Uczestnicy zadeklarowali gotowość do udzielenia gwarancji bezpieczeństwa po zawieszeniu broni oraz przyznania wielomiliardowej pożyczki Ukrainie. Według Donalda Tuska – Polska ma odegrać w tym procesie istotną rolę logistyczno-organizacyjną.

We wtorek w Paryżu doszło do spotkania koalicji chętnych, któremu przewodniczyli prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Wcześniej tego samego dnia w Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron spotkał się wcześniej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

W paryskim szczycie Polskę reprezentował premier Donald Tusk, a w rozmowach uczestniczyli również wysłannicy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner. „Jest oczywiście za wcześnie, by wygłaszać przesadnie optymistyczne komunikaty. Do pokoju potrzebna jest przede wszystkim pozytywna decyzja agresora o zakończeniu działań wojennych. Ale właśnie po to, aby uzyskać skuteczną presję wobec rosyjskiego agresora, potrzebne jest uściślanie, krok po kroku, stanowiska Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz innych państw zrzeszonych w ramach koalicji chętnych” — powiedział premier Donald Tusk.

Szef rządu zaznaczył, że celem koalicji jest doprowadzenie do pokoju na Ukrainie, a następnie zapewnienie, by nie został on naruszony, oraz wsparcie procesu odbudowy kraju. Odnosząc się do przebiegu rozmów, wskazał na postęp w pracach nad konkretnymi rozwiązaniami. „Z każdym tygodniem jesteśmy bliżej konkretnych rozwiązań. Dzisiaj także, chociaż to akurat wymaga pełnej dyskrecji, rozmawialiśmy o szczegółowych rozwiązaniach, jak rozumiemy gwarancje bezpieczeństwa i role poszczególnych państw” — dodał premier.

W dalszej części konferencji Donald Tusk odniósł się do roli Polski w realizacji ustaleń. „Tak jak wielokrotnie podkreślałem, Polska jest gotowa i na pewno zrealizuje wszystkie zadania dotyczące logistyki. Ze strony naszych partnerów nie ma oczekiwania obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów. Natomiast udział Polski w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę, będzie istotny. Polska będzie – i tutaj pewną niedyskrecję popełnię – państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne” — oświadczył szef rządu.

Premier wskazał również, że po zakończeniu wojny część państw otrzyma szczególne role decyzyjne. „Każde z zadań ma swojego ‘lidera narodowego’. Wśród tych czterech państw, które będą rozstrzygały, decydowały o tym, jak działać już po zakończeniu wojny, Polska jest jednym z państw wiodących. To jest poważne zadanie i wyzwanie, a nie powód do chwalenia się. Natomiast podkreślam, że nasza obecność w całym procesie pokojowym musi być kluczowa, fundamentalna i taka będzie” — dodał premier.

Szef polskiego rządu wskazał, że „deklaracja paryska” jest potwierdzeniem europejskiej i amerykańskiej woli, by udzielić Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Dodał, że towarzyszą temu ustalenia, jak ma wyglądać udział poszczególnych państw w gwarancjach. Zastrzegł, że te ustalenia są poufne i nadal są w trakcie opracowywania.

Po zakończeniu szczytu szef Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował o pożyczce w wysokości 90 mld euro i zapowiedział wysłanie misji cywilnych oraz wojskowych na teren Ukrainy „Część tych środków zostanie przeznaczona na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych, stanowiących pierwszą linię obrony przed agresją” — oświadczył Costa. Zapowiedział także wysłanie na teren Ukrainy misji cywilnych i wojskowych, podkreślając, że „Ukraina musi znajdować się w jak najsilniejszej pozycji — przed zawieszeniem broni, w jego trakcie i po nim”.

Podczas wcześniejszego spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa z państw zachodnich premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że na Ukrainie potrzeba około 800 mld dolarów w ciągu najbliższej dekady, aby zabezpieczyć wydatki gospodarcze i odbudowę kraju. Kwota nie obejmuje kosztów obronności.

Kreys.pl/Rzeczpospolita

Tagi: , ,
forma płatności