Donald Trump ostrzegł pełniącą obowiązki prezydent Wenezueli Delcę Rodríguez, że brak współpracy z USA będzie dla niej „bardzo kosztowny”. Jednocześnie zasugerował, że Stany Zjednoczone „zdecydowanie potrzebują Grenlandii”, wskazując na obecność Rosji i Chin w regionie.

W niedzielę prezydent USA Donald Trump wystosował groźbę pod adresem tymczasowej prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez, która przejęła obowiązki głowy państwa po zatrzymaniu Nicolasa Maduro przez amerykańskie siły specjalne. Była wiceprezydent objęła urząd po sobotniej operacji, w której pojmano zarówno Maduro, jak i jego żonę.

W krótkiej rozmowie z „The Atlantic” Trump zapowiedział: „Jeśli nie zrobi tego, co powinna, zapłaci bardzo wysoką cenę, prawdopodobnie jeszcze wyższą niż Maduro”.

Prezydent USA stwierdził także, że Wenezuela wymaga głębokich zmian. Według niego państwo to znajduje się w stanie zapaści:
„Przebudowa to nic złego w jej przypadku. Ten kraj poszedł w diabły. To upadły kraj. Całkowicie upadły. Ten kraj to katastrofa pod każdym względem”.

Trump zasugerował przy tym, że amerykańskie działania w Wenezueli mogą nie być ostatnimi interwencjami w regionie. Znów wspomniał też o Grenlandii.
„Zdecydowanie potrzebujemy Grenlandii” – powiedział, opisując wyspę, należącą do Danii, jako „otoczoną rosyjskimi i chińskimi statkami”.

Czytaj: Rubio: USA mogą współpracować z ludźmi Maduro, jeśli podejmą oni „właściwą decyzję”

W sobotę Delcy Rodríguez – dotychczasowa wiceprezydent kraju – została zaprzysiężona jako nowa prezydent Wenezueli. Podczas wystąpień podkreślała, że za legalnego przywódcę kraju nadal uważa Nicolása Maduro oraz że Caracas oczekuje relacji ze Stanami Zjednoczonymi wyłącznie w granicach prawa międzynarodowego i wenezuelskiego.

Zobacz też: Trump o operacji w Wenezueli: USA przygotowane na „drugie, znacznie większe uderzenie” [+VIDEO]

theatlantic.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności