W centralnej Syrii samoloty Wielkiej Brytanii i Francji przeprowadziły wspólny nalot na podziemny obiekt, gdzie bojownicy Państwa Islamskiego mieli składować broń i materiały wybuchowe.
W oświadczeniu opublikowanym w niedzielę brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w godzinach wieczornych w sobotę doszło do nalotu w środkowej części Syrii. Celem była podziemna instalacja zlokalizowana w górzystym terenie na północ od historycznego miasta Palmyra, w prowincji Hims. Według przekazu w obiekcie miały być przechowywane magazyny broni oraz materiały wybuchowe wykorzystywane przez struktury tzw. Państwa Islamskiego.
W operacji uczestniczyły siły powietrzne Wielkiej Brytanii i Francji, działające w ramach koalicji pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych, która od ponad dekady prowadzi działania przeciwko ISIS w Iraku i Syrii.
Our aircraft used Paveway IV guided bombs to target a number of access tunnels down to the facility; whilst detailed assessment is now underway, initial indications are that the target was engaged successfully. pic.twitter.com/IPBOv3rCeR
— Ministry of Defence 🇬🇧 (@DefenceHQ) January 3, 2026
Strona brytyjska przekazała, że do nalotu skierowano myśliwce Typhoon FGR4, wspierane przez tankowiec Voyager. Równocześnie do akcji dołączyły samoloty francuskie. Jak wskazano, użyto kierowanych bomb Paveway IV, które miały uderzyć w szereg tuneli prowadzących do podziemnego kompleksu. „Choć szczegółowa ocena jest w toku, wstępne dane wskazują, że cel został skutecznie rażony” — podano w komunikacie.
Minister obrony John Healey ocenił, że przeprowadzone uderzenie „pokazuje nasze brytyjskie przywództwo oraz determinację, by ramię w ramię z sojusznikami stłumić wszelkie odrodzenie Państwa Islamskiego i jego gwałtownych ideologii na Bliskim Wschodzie”.
Władze Syrii nie odniosły się bezpośrednio do informacji o nalocie. Przypomniano jedynie, że kraj przystąpił do koalicji przeciwko IS pod koniec ubiegłego roku.
Pomimo klęski struktur quasi-państwowych ISIS w Syrii w 2019 roku, uśpione komórki organizacji nadal odpowiadają za śmiertelne ataki zarówno na terytorium Syrii, jak i Iraku. Zgodnie z ocenami ekspertów ONZ w regionie może działać od 5 do 7 tysięcy członków tej formacji.
W tle pozostają również wcześniejsze działania militarne prowadzone przeciwko ISIS. W ubiegłym miesiącu administracja Donalda Trumpa zainicjowała serię uderzeń w Syrii, mających — jak informowano — „wyeliminować” bojowników oraz składy broni w odpowiedzi na zasadzkę w pobliżu Palmyry, w której zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy oraz cywilny tłumacz.
Kresy.pl/gov.uk
































