Waszyngton poinformował, że na wodach Morza Karaibskiego doszło do zajęcia pływającego pod flagą Panamy dla Wenezuelczyków tankowca Centuries.
Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA Kristi Noem potwierdziła w sobotę przechwycenie statku, pisząc na portalu społecznościowym X, że amerykańska Straż Przybrzeżna zatrzymała statek przy wsparciu Pentagonu, co może wskazywać, że samą operację wkroczenia na pokład tankowca przeprowadzili żołnierze sił zbrojnych. “Stany Zjednoczone będą nadal ścigać nielegalny handel ropą objętą sankcjami, która jest wykorzystywana do finansowania terroryzmu narkotykowego w regionie. Znajdziemy was i powstrzymamy” – napisała amerykańska polityk załączając nagranie wideo.
In a pre-dawn action early this morning on Dec. 20, the US Coast Guard with the support of the Department of War apprehended an oil tanker that was last docked in Venezuela.
The United States will continue to pursue the illicit movement of sanctioned oil that is used to fund… pic.twitter.com/nSZ4mi6axc
— Secretary Kristi Noem (@Sec_Noem) December 20, 2025
Tankowiec miał znajdować się blisko wybrzeży Wenezueli, na wschód od wyspy Tobago, choć znajdował się już na wodach międzynarodowych.
Rząd Wenezueli nazwał działania USA „poważnym aktem międzynarodowego piractwa”. Wiceprezydent tego państwa Delcy Rodriguez oświadczyła, że Caracas „potępia i odrzuca kradzież i porwanie kolejnego prywatnego statku transportującego ropę naftową, a także wymuszone zniknięcie jego załogi, dokonane przez personel wojskowy Stanów Zjednoczonych Ameryki na wodach międzynarodowych”. Jak ostrzegła – “Te działania nie pozostaną bezkarne” – zacytowała Al Jazeera.
Wenezuelczycy zapowiedziali już skargę w tej sprawie do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych i innych międzynarodowych organizacji.
To nie pierwszy tankowiec zajęty przez Amerykanów na Morzy Karaibskim. 10 grudnia ich żołnierze dokonali desantu na pokład statku Skipper, który był objęty sankcjami za przewożenie irańskiej ropy, choć w roku bieżącym pracował już dla Wenezuelczyków.
Tymczasem Centuries nie jest objęty nawet amerykańskimi sankcjami.
„Zajęcie statku, na który nie nałożono sankcji ze strony USA, oznacza dalszy wzrost presji Trumpa na Wenezuelę” – powiedział Jeremy Paner, wspólnik w kancelarii prawnej Hughes Hubbard w Waszyngtonie. „Jest to również sprzeczne z oświadczeniem Trumpa, że Stany Zjednoczone nałożą blokadę wszystkich tankowców objętych sankcjami” – słowa prawnika zacytowała Al Jazeera.
Agencja Reutera, powołując się na wewnętrzne dokumenty wenezuelskiej państwowej spółki naftowej PDVSA, poinformowała, że Centuries przewoził około 1,8 miliona baryłek wenezuelskiej ropy Merey przeznaczonej dla klienta w Chinach.
Od września Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA Donald Trump uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na opercje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.
Karaibska Dominikana oraz Trynidad i Tobago zezwoliły na wykorzystywanie swoich lotnisk przez siły zbrojne USA.
USA skoncentrowały też na Morzu Karaibskim znaczne siły zbrojne, łącznie z grupą okrętową największego lotniskowca świata USS Gerald Ford. Amerykanie podpisali też umowę o możliwości korzystania z lotnisk karaibskiej Dominikany. Władze Wenezueli postrzegają to, jako przygotowania do operacji “zmiany reżimu” w tym kraju.
29 listopada prezydent USA Donald Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu. Mimo tego w piątek na wody Wenezueli wpłynął tankowiec objęty sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone – pływający pod banderą Gambii statek Hyperion.
aljazeera.com/kresy.pl































