Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przekonuje, że unijna polityka azylowa umożliwi przeniesienie kontroli na granice zewnętrzne UE i przywrócenie pełnej swobody przemieszczania się w Unii. Tłem sprawy jest porozumienie w sprawie tzw. paktu migracyjnego UE.
Podczas wtorkowego wystąpienia w Moguncji kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił, że dzięki wprowadzeniu wspólnej polityki azylowej „uda nam się również przenieść kontrole graniczne na zewnętrzne granice Europy”. Jego zdaniem pozwoli to na odtworzenie sytuacji, „co zawsze popierałem, a mianowicie stworzenie przestrzeni bez granic wewnętrznych w Unii Europejskiej”.
Merz zaznaczył, że „zawsze uważał kontrole graniczne za coś o ograniczonym czasie trwania i skutku”. Dodał, że unijne porozumienie w sprawie polityki azylowej będzie realizacją oczekiwań Niemiec: „Jeśli teraz w Unii Europejskiej wprowadzona zostanie wspólna europejska polityka azylowa, będzie to dokładnie to, czego zawsze chcieliśmy”.
W poniedziałek Rada UE osiągnęła porozumienie polityczne w sprawie ustanowienia rocznej puli solidarnościowej na 2026 rok. Chodzi o tzw. mechanizm solidarnościowy w ramach paktu migracyjnego, który zakłada przyjmowanie nielegalnych migrantów z Afryki i Azji przez państwa z Europy Środkowo-Wschodniej, dotąd nieuczestniczące w takim zakresie w relokacji.
Premier Donald Tusk oświadczył w poniedziałek, po posiedzeniu Rady UE, podczas której Warszawę reprezentował szef MSWiA Marcin Kierwiński, że Polska została zwolniona z obowiązku udziału w unijnym mechanizmie relokacji migrantów. Politycy Konfederacji przekonują jednak, że decyzja w tym zakresie nie jest bezwarunkowa i zależy od zgody Unii Europejskiej.
Zwolnienie dla Polski ma dotyczyć przyszłego roku.
Przeczytaj także: Orban: Nie przyjmiemy ani jednego migranta i nie zapłacimy za innych
Niemcy przywróciły tymczasowe kontrole na granicy z Polską we wrześniu 2023 roku, tłumacząc to rosnącą liczbą nielegalnych przekroczeń granicy oraz koniecznością zwalczania przemytników ludzi. Kontrole były kilkukrotnie przedłużane na podstawie przepisów Schengen, które pozwalają na czasowe odstępstwa od swobody przemieszczania się w sytuacjach kryzysowych. W maju nowy niemiecki kanclerz Friedrich Merz zaostrzył kontrole na granicy niemiecko-polskiej.
W odpowiedzi na przypadki odsyłania imigrantów do Polski, Warszawa również wprowadziła kontrole po swojej stronie, podkreślając, że działania mają zapewnić bezpieczeństwo oraz utrzymać równowagę w ruchu granicznym. Oba kraje zapewniały, że środki mają charakter czasowy i zostaną zniesione, gdy sytuacja migracyjna na zewnętrznych granicach UE ulegnie poprawie.
Zobacz: Rząd ukrywa liczbę imigrantów wysłanych z Niemiec do Polski
dw.com / Kresy.pl
































