Pracownia Sociopolis zapytała mieszkańców Ukrainy o to, czy uważają jej prezydenta za odpowiedzialnego za układ korupcyjny stworzony przez jego współpracowników.
Zgodnie z relacją portalu Cenzor.net 60 proc. respondentów uważa zatem, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi osobistą odpowiedzialność za korupcyjne działania siatki urzędników państwowych i biznesmenów skupiony wokół Tymura Mindycza, współzałożyciela studia Kwartał 95, w którym obecny prezydent Ukrainy produkował swoje programy rozrywkowe jako komik.
Badanie przeprowadzono w dniach 18–24 listopada 2025 r. na próbie 1007 obywateli Ukrainy. Odzwierciedla czarne chmury zbierające się nad głową prezydenta Ukrainy.
Śledztwo Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) ujawniło aferę polegającą na korupcji, przekroczeniu uprawnień i praniu brudnych pieniędzy przez ludzi z otoczenia prezydenta, byłego już szefa administracji prezydenta Andrija Jermaka oraz ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenkę
Według śledczych urzędnicy zamieszani w aferę mieli pobierać od firm współpracujących z pańswowym koncernem – Enerhoatomem łapówki na poziomie 10–15 proc. wartości kontraktów. Pieniądze uzyskane w ten przestępczy sposób miały być prane w USA, co wywołało już zainteresowanie tamtejszego Federalnego Biura Śledczego (FBI)
W centrum korupcyjnej sieci miał stać Tymur Mindycz – biznesmen i bliski współpracownik prezydenta Zełenskiego z czasów działalności w przemyśle rozrywkowym, prominentny przedstawiciel ukraińskiej społeczności żydowskiej. W przeciwieństwie do innych ważnych figurantów sprawy, Mindycz zdoła zbiec z Ukrainy, przez Polskę. Ukrywa się prawdopodobnie w Izraelu.
Po wybuchu afery do dymisji podali się ministrowie finansów i energetyki, a w zeszłym tygodniu szef prezydenckiej administracji.
censor.net/kresy.pl































