Tymur Mindicz, centralna postać jednego z największych ukraińskich skandali korupcyjnych w energetyce, opuścił kraj na kilka godzin przed wejściem służb antykorupcyjnych do jego domu. Do Polski wyjechał, korzystając z usług firmy oferującej „szybkie przekraczanie granicy”.

Tymur Mindicz, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Ukrainy, wyjechał z kraju zaledwie kilka godzin przed tym, jak antykorupcyjne organy śledcze rozpoczęły przeszukanie jego posiadłości. Jak informowało w sobotę Radio Swoboda, Mindicz dostał się do Polski, korzystając z usług przedsiębiorstwa specjalizującego się w „szybkim przekraczaniu granicy”.

Bliski współpracownik Wołodymyra Zełenskiego jest głównym podejrzanym w aferze dotyczącej sektora energetycznego, polegającej na „wypraniu” ok. 100 mln dolarów w ramach kontraktów dla państwowej spółki Energoatom. Mindicz opuścił terytorium Ukrainy w nocy z 9 na 10 listopada. Media podają, że wyjechał krótko przed przeszukaniem jego mieszkania i biura w stolicy. Jako ojciec trójki dzieci nie podlega obowiązkowi mobilizacji.

Granica została przez niego przekroczona na przejściu Hruszew–Budomierz w województwie podkarpackim, a za transport odpowiadała firma TimeLux. Radio Svoboda ustaliło, że przedsiębiorstwo to założono we Lwowie zaledwie pół roku wcześniej i posiada zezwolenia na przewóz osób.

Przejazd Mercedesem-Benz S 350 z Kijowa do Warszawy miał kosztować 1300 euro. Na stronie internetowej TimeLux widnieje oferta „przewozów klasy premium” do państw sąsiadujących z Ukrainą – m.in. Polski, Mołdawii i Rumunii. W ofercie znajdują się przejazdy m.in. do Warszawy, Krakowa, Rzeszowa czy Kiszyniowa. Firma zachęca klientów możliwością szybkiego przekraczania granicy.

Współwłaścicielem TimeLuxu jest Eldar Asadulajew, wcześniej pracujący w Zachodnim Departamencie Regionalnym Państwowej Służby Granicznej. W dokumentach figuruje on również jako „kierownik Wydziału ds. Zwalczania Przemytu Służby Granicznej”. Zapytany telefonicznie, czy zna Mindicza, odparł, że „pierwszy raz o nim słyszy”, po czym przerwał rozmowę.

Według śledczych urzędnicy zamieszani w aferę mieli pobierać od firm współpracujących z Enerhoatomem łapówki na poziomie 10–15 proc. wartości kontraktów. Do tej pory zatrzymano pięć osób, a siedmiu kolejnym postawiono zarzuty. Zawieszono również Hermana Gałuszczenkę, ministra sprawiedliwości Ukrainy i byłego szefa resortu energetyki. Wśród osób figurujących w śledztwie znajduje się Mindicz – biznesmen i bliski współpracownik prezydenta Zełenskiego.

radiosvoboda.org / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności