Na Ukrainie coraz szersze kręgi zatacza afera korupcyjna, w której centrum znalazł się bliski znajomy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Minister energetyki Switłana Hrynczuk podała się do dymisji, jak poinformowała w środę agencja informacyjna UNIAN. O swojej decyzji poinformowała na Facebooku. Jak napisała, stanowisko „nigdy nie było dla niej celem samym w sobie”. Wyraziła wdzięczność prezydentowi Zełenskiemu, rządowi i parlamentarzystom za „możliwość działalności przez ostatnie 10 lat na różnych stanowiskach w służbie publicznej”. Podkreśliła, że “w ramach mojej działalności zawodowej nie doszło do naruszenia prawa. Takie fakty w zasadzie nie mogą istnieć”.
Premier Julia Swyrydenko poinformowała, że już przekazała wniosek o dymisję Hrynczuk, a także ministra sprawiedliwości Hałuszczenki, którym zajmowała się w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia rządu.
70 przeszukań w rezydencjach i obiektach należących do osób podejrzanych o udział w procederze korpucyjnym, między innymi Hałuszczenki zostało przeprowadzonych w poniedziałek przez NABU, o czym pisaliśmy na naszym portalu. Według służby podejrzani systematycznie wymuszali na ewentualnych kontrahentach Enerhoatomu łapówki w wysokości 10–15 proc. wartości kontraktów.
W centrum układu korupcyjnego miał stać Tymur Mindycz, bardzo bliski nieoficjalny współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Mindycz to między innymi biznesmen medialny. W ramach należącego do niego Kwartału 95 Zełenski produkował swoje programy przed rozpoczęciem kariery politycznej. Mindicz jeszcze w październiku miał udać się do Izraela. Jego matka była aktywistką Żydowskiej Wspólnoty Dniepru. Ojciec – Myhajło wyjechał do Izraela, gdzie zmarł.
Jak informowaliśmy we wtorek podejrzenia co do Mindycza ma i amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) i wkrótce może on zostać formalnym figurantem jego śledztwa. Amerykańskie postępowanie ma dotyczyć działalności spółki offshore zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, oraz osoby określanej pseudonimem „Sugarman”. Źródła Ukraińskiej Prawdy wskazują, że chodzi o ukraińskiego biznesmena Mychajłę Cukermana. Cukerman miał mieć wpływ na działanie największego ukraińskiego portu w Odessie.
unian.net/kresy.pl































