W malowniczym Kałdusie koło Chełmna, w województwie kujawsko-pomorskim, archeolodzy odkryli niezwykłe znaleziska, które rzucają nowe światło na historię tego miejsca – i nie tylko.
Pracujący pod przewodnictwem prof. Wojciecha Chudziaka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, badacze natrafili m.in. na fundamenty niedokończonego, wczesnoromańskiego kościoła, który po ukończeniu miał stać się największą świątynią w północnej Polsce. Co więcej, w tym samym miejscu odkryto skandynawskie groby komorowe, pełne luksusowych przedmiotów, które mogą zmienić naszą wiedzę o przeszłości Kałdusa i całego regionu. Ponadto natrafiono na… groby związanych dzieci.
Największy kościół, groby skandynawskich wojowników
Najbardziej spektakularnym odkryciem w Kałdusie są fundamenty niedokończonej halowej bazyliki wczesnoromańskiej, która miała szansę stać się największym kościołem w północnej Polsce. Monumentalna budowla, której plany niestety nie zostały zrealizowane, mogła mieć ogromne znaczenie zarówno religijne, jak i społeczne. Odkrycie to jest wyjątkowe, gdyż pokazuje ambicje i skale planów budowlanych, które istniały na tych terenach w czasach wczesnego średniowiecza.
Innym fascynującym elementem wykopalisk są groby komorowe, które archeolodzy przypisują skandynawskim wojownikom lub elitom, które osiedliły się w Kałdusie. W grobach znaleziono luksusowe przedmioty, takie jak brązowe misy, drewniany talerz z brązowymi okuciami, ozdoby ze srebra, kamieni półszlachetnych i kryształu górskiego.
Co więcej, w jednym z grobów odkryto miecz inkrustowany srebrem, który wskazuje na to, że pochowane osoby należały do lokalnej elity. Ciekawe jest także to, że badania DNA wykazały skandynawskie pochodzenie zmarłych, co potwierdza, że Kałdus było miejscem spotkania kultur – słowiańskiej i skandynawskiej.
Kałdus to zagłębie archeologiczne
Kałdus, w którym dokonano tych niezwykłych odkryć, to miejsce o bogatej historii. Znajduje się tam Góra Świętego Wawrzyńca, która skrywa wczesnośredniowieczny zespół osadniczy, być może jeden z najważniejszych ośrodków administracyjno-gospodarczych Polski czasów Mieszka I i Bolesława I Chrobrego.
Grodzisko w Kałdusie pełniło wówczas rolę strategicznego punktu na szlaku handlowym, który łączył Skandynawię z Konstantynopolem. Odkrycie fundamentów kościoła oraz grobów skandynawskich elit pokazuje, jak zróżnicowana była społeczność tego miejsca i jak wielkie miała ambicje.
Grodzisko w Kałdusie powstało jednak na miejscu prehistorycznego grodziska kultury łużyckiej. Pod Górą św. Wawrzyńca zmarłych chowano zaś przez tysiące lat, co daje unikatowy wgląd w strukturę społeczną i kulturę materialną minionych epok.
Czytaj też: Pozłacana włócznia pierwszych Piastów. Niezwykłe odkrycie archeologów w jeziorze Lednica [+FOTO/WIDEO]
Ale dlaczego krępowano dzieci?
Jednym z najbardziej intrygujących najnowszych odkryć w Kałdusie są pochówki dzieci, które mają prawie dwa i pół tysiąca lat. Archeolodzy przypuszczają, że pochodzą z wczesnej epoki żelaza. To, co czyni te pochówki wyjątkowymi, to fakt, że dzieci były najprawdopodobniej skrępowane przed pogrzebaniem, co było niezwykłe w czasach, gdy dominował zwyczaj kremacji zwłok.
Dodatkowo, pochówki te zostały złożone w pobliżu jedynego źródła wody (studni) w obrębie dawnego grodziska, co może mieć znaczenie symboliczne i religijne. – Badania pod Górą św. Wawrzyńca prowadzimy od wielu lat. Pierwsze rozpoczęto około 150 lat temu. […] Przez te 150 lat odkrywano tu wiele grobów z różnych okresów i epok […]. To prawdopodobnie jedyne takie miejsce na ziemi chełmińskiej z tak dużą liczbą pochowanych osób. Nie znam drugiego, w którym tradycja kultu zmarłych utrzymywałaby się tak długo i została potwierdzona metodami archeologicznymi dla różnych okresów i kultur. Sam fakt, że natrafiliśmy na pochówki dzieci, nie był więc zaskoczeniem, natomiast ich kontekst i lokalizacja już tak – mówił Radiu Eska prof. Wojciech Chudziak.
Archeolodzy już wcześniej natrafiali w Kałdusie na nietypowe groby i ślady rytów. Wygląda na to, że także Słowianie, którzy zasiedlili ten rejon w średniowieczu, byli świadomi istnienia w tym miejscu pozostałości po wcześniejszych mieszkańcach. Znalezione w grodzisku szczątki z przeszłości wykorzystywali do własnych obrzędów. Było tak w przypadku znalezionej wiele lat temu czaszki młodzieńca.
Czy jednak tamta czaszka miała związek z nowo odkrytymi grobami dzieci? Wciąż czekamy na dalsze analizy, które pozwolą lepiej zrozumieć kontekst tych pochówków i to, jak kultury w Kałdusie przenikały się na przestrzeni wieków. – Staramy się unikać pochopnych interpretacji – zastrzega profesor Chudziak.
Kresy.pl / Eska Bydgoszcz
Czytaj też: Wojownicy z czasów chrztu Polski. Niezwykłe odkrycie archeologów










