Minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son Hu przybyła w poniedziałek do Moskwy. Podejmujący ją rosyjski prezydent podziękował KLRD za wsparcie.
Władimir Putin podjął szefową północnokoreańskiej dyplomacji na Kremlu, w towarzystwie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. Putin powiedział, że „stosunki i perspektywy rozwoju” obu krajów rozwijają się „zgodnie z planem” i pozdrowił północnokoreańskiego przywódcę Kim Dzong Una, jak zrelacjonowała Al Jazeera.
Choe z kolei przekazała „serdeczne życzenia” dla rosyjskiego prezydenta od swojego przywódcy, podkreślając „duchową bliskość” jaka ma łączyć Koreę Północną i Rosję.
Kilka dni temu Kim uczestniczył w Pjongjangu w ceremonii otwarcia muzeum upamiętniającego żołnierzy KRLD poległych na wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Powiedział, że ich wysłanie do Rosji „oznaczyło początek nowej historii solidarności bojowników” z Rosją, a sojusz z nią nazwał „niezwyciężonym”.
Putin ostatni raz spotkał się z Kimem osobiście 3 września w Pekinie, gdzie przywódcy przeprowadzili oficjalne rozmowy po paradzie wojskowej zorganizowanej przez prezydenta Chin Xi Jinpinga z okazji zakończenia drugiej wojny światowej w Azji Wschodniej. Putin pochwalił wówczas północnokoreańskich żołnierzy za „odważną i bohaterską” walkę. „Chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie zapomnimy ofiar, jakie poniosły wasze siły zbrojne i rodziny waszych żołnierzy” – powiedział wówczas Putin, jak przypomniała katarska telewizja.
W czasie wcześniejszego spotkania z przedstawicielką Pjongjangu Ławrow stwiedził, że relacje między dwoma państwami nabrały w ostatnich miesiącach “potężnego impetu”, podał portla The Korea Herald. Ławrow powiedział również, że Rosja nigdy nie zapomni „bohaterskich czynów” dokonanych przez żołnierzy północnokoreańskich w obwodzie kurskim, co „jeszcze bardziej wzmocni więzy przyjaźni” między obiema stronami
Według strony rosyjskiej wizyta Choe Son Hu potrwa do wtorku. Północnokoreańska minister ma następnie wyruszyć na Białoruś.
W czerwcu zeszłego roku prezydent Rosji Władimir Putin przybył do Korei Północnej. Podpisał on z przywódcą tego państwa Kim Dzong Unem „Umowę o wszechstronnym partnerstwie strategicznym”. Porozumienie zawiera wzajemne gwarancje bezpieczeństwa podobne do sojuszu. Przewiduje m.in. „udzielenie wzajemnej pomocy w przypadku agresji na jednego z uczestników”.
Według mediów Korea Północna od początku konfliktu wspiera Rosję, wysyłając jej sprzęt wojskowy. W kwietniu tego roku agencja Reuters podała, powołując się na rosyjskie dokumenty wojskowe i badania ze źródeł otwartych, że rosyjskie jednostki artyleryjskie opierają się niemal wyłącznie na amunicji dostarczanej przez Koreę Północną.
6 czerwca zdjęcia opublikowane przez rosyjskich blogerów wojskowych potwierdzają wykorzystanie północnokoreańskiej broni w wojnie na Ukrainie. W arsenale Rosji pojawiły się m.in. moździerze 140 mm i 60 mm, dotąd nieużywane poza Koreą Północną.
Jeszcze w maju Kim Dzong Un otwarcie potwierdził uczestnictwo jego żołnierzy w walce z Ukrainą. Ocenił on publicznie, że zaangażowanie Korei Północnej w wojnę rosyjsko-ukraińską było uzasadnione, nazywając to wykonywaniem suwerennych praw w obronie „bratniego narodu”. Kim ostrzegł również, że Pjongjang nie zawaha się użyć siły, jeśli Stany Zjednoczone będą kontynuować „prowokacje” militarne przeciwko Rosji.
Szacuje się, że Korea Północna wysłała do Rosji około 11 tys. żołnierzy, aby wesprzeć jej siły w jej wojnie z Ukrainą. Mieli oni walczyć z Ukraińcami na terytorium rosyjskiego obwodu kurskiego, nie na samej Ukrainie. Południowokoreański wywiad twierdzi, że żołnierze KRLD zostali w styczniu wycofani z frontu.
aljazeera.com/koreaherald.com/kresy.pl































