Satelity zarejestrowały pierwszy udokumentowany przeładunek rosyjskiego LNG na pełnym morzu u wybrzeży Malezji. W operacji uczestniczył objęty sankcjami USA gazowiec Perle, wcześniej Psków, który w lutym załadował LNG w Portowaja. Jednostkę zarządza spółka powiązana z adresem w hotelu Meydan w Dubaju, wiązanym z rosyjską flotą cieni.
W zeszły weekend u wybrzeży Malezji odnotowano pierwszy udokumentowany przeładunek rosyjskiego LNG na pełnym morzu w tym rejonie. Analiza zdjęć satelitarnych oraz danych o ruchu jednostek wskazuje, że operacja odbyła się około 90 km na wschód od Półwyspu Malajskiego, z udziałem objętego sankcjami gazowca Perle.
Według ustaleń opartych na obrazach Sentinel-2 z 18 października 2025 r. Perle zakotwiczył równolegle do innego statku w położeniu typowym dla manewru statek-statek, co sugeruje przeładunek ładunku. Operacje tego typu są w regionie znane z obrotu ropą naftową prowadzonego przez jednostki tzw. floty cieni, lecz w przypadku LNG pozostają rzadkie ze względu na większą złożoność techniczną i wyższe ryzyko.
Perle, wcześniej eksploatowany pod nazwą Psków, został w styczniu objęty sankcjami USA. W lutym, według danych Kpler, odebrał ładunek LNG z terminalu Portowaja na rosyjskim wybrzeżu Bałtyku. Sankcje na Portowaję wprowadzono miesiąc wcześniej. Po załadowaniu gazowiec przez kilka miesięcy przemieszczał się między portami, co wiązano z trudnościami w znalezieniu nabywcy w warunkach podwójnych restrykcji.
W lipcu jednostka, już jako Perle, obrała kurs na wschód, opływając Afrykę w kierunku Azji. Dane śledzenia wskazują, że od stycznia zakład w Portowaja nie kierował dostaw do zagranicznych odbiorców, co czyni ten ładunek prawdopodobnie pierwszym wysłanym na wschód od blisko roku. W trakcie rejsu statek okresowo zaprzestawał nadawania pozycji, co jest praktyką stosowaną przez flotę cieni dla maskowania dokładnego położenia. W momencie wykonywania zdjęć satelitarnych dziennikarze nie zidentyfikowali drugiej jednostki biorącej udział w operacji.
Moskwa nasila działania, by utrzymać eksport gazu mimo ograniczeń nałożonych przez Zachód. Od września do chińskiego terminalu LNG w Beihai w prowincji Guangxi dostarczono dziesięć ładunków z projektu Arctic LNG 2, objętego sankcjami USA od dwóch lat. Ostatnia dostawa dotarła 17 października na gazowcu Arctic Mulan, również wpisanym na amerykańską listę sankcyjną. Według doniesień terminal Beihai został przeznaczony do obsługi ładunków z instalacji Novateku, a do portu nie zawijają inne gazowce, w tym należące do chińskich firm.
W maju, zgodnie z bazą Equasis, Perle zmienił właściciela na CCH-1 Shipping z siedzibą w Hongkongu. Zarządcą jednostki jest Dreamer Shipmanagement LLC-FZ, spółka zarejestrowana w luksusowym hotelu Meydan w Dubaju przy torach wyścigów konnych. Ten adres pojawia się w dokumentach wielu firm kojarzonych z obsługą rosyjskiej floty cieni. Dreamer Shipmanagement nie udostępnia adresu e-mail ani numeru telefonu, a hotel nie odpowiedział na pytania dziennikarzy ani prośbę o kontakt z firmą.
Ostatnio państwa zachodnie zwiększyły sankcje na rosyjskie surowce. 23 października kraje Unii Europejskiej formalnie uzgodniły w czwartek 19. pakiet sankcji przeciwko Rosji. Wśród środków zawartych w nowym pakiecie jest embargo na rosyjski gaz skroplony. Wejdzie w życie w dwóch etapach: możliwość zawierania kontraktów krótkoterminowych zniknie po sześciu miesiącach, a długoterminowch od 1 stycznia 2027 r. Całkowity zakaz importu rosyjskiego LNG wejdzie więc w życie rok wcześniej niż planowała pierwotnie Komisja Europejska.
Zakazane zostały jakiekolwiek transakcje z dwiema największymi rosyjskimi korporacjami naftowymi – Łukoilem i Transnieftem, które zostały objęte także amerykańskimi sankcjami. Euronews twierdzi także, że na „czarnej liście” znalałzo się dodatkowe 117 statków z tak zwanej „floty cieni”. Oznacza to, że nie będą one mogły wpływać do portów na wybrzeżach UE, ani korzystać z serwisu czy usług unijnych firm.
Kresy.pl/Bloomberg






























