W październiku 1595 roku pod Cecorą rozegrało się starcie wojsk Rzeczypospolitej z armią tatarsko-turecką, będące kulminacją wyprawy hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego do Mołdawii.
Wyprawa ta była elementem szerzej zakrojonej koncepcji politycznej kanclerza, który dążył do stworzenia na południowo-wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej pasma państw buforowych – Mołdawii, Wołoszczyzny i Siedmiogrodu – lojalnych wobec Korony i mających osłaniać ją przed zagrożeniem ze strony Turcji.
Latem 1595 roku Zamoyski na czele około 7 tys. żołnierzy – 5 tys. jazdy, w tym husarii, oraz 2 tys. piechoty wybranieckiej – wkroczył do Mołdawii. 27 sierpnia zdobył Chocim, a 3 września zajął Jassy, stolicę hospodarstwa. Dotychczasowego władcę Stefana Rozwana pozbawiono tronu, a jego miejsce zajął sprzyjający Polsce Jeremi Mohyła, który złożył przysięgę wierności królowi Zygmuntowi III Wazie.
Interwencja Rzeczypospolitej wywołała natychmiastową reakcję Porty Otomańskiej. W kierunku Mołdawii ruszyła 25-tysięczna armia tatarska wsparta oddziałami tureckimi, dowodzona przez chana krymskiego Ğazı II Gireja. Zamoyski, świadomy przewagi liczebnej przeciwnika, postanowił oprzeć obronę na warownym obozie wzniesionym nad Prutem pod Cecorą. Umocnienia, w których budowie sam brał udział, miały wał długości dwóch kilometrów, z trzynastoma bastionami i czterema bramami wypadowymi, a od tyłu i boków osłaniała je rzeka.
Wieczorem 18 października nadciągnęły wojska chana. Następnego dnia rozpoczęły się walki. Atakującym brakowało piechoty, przez co nie byli w stanie zdobyć polskich szańców. Zamoyski umiejętnie wykorzystał zarówno ogień artylerii, jak i wypady jazdy, które zadały Tatarom i Turkom poważne straty. W jednej z potyczek pod wodzem Zamoyskiego koń został trafiony kulą, lecz hetman wyszedł z opresji bez szwanku.
Walki trwały także 20 października, jednak mimo przewagi liczebnej przeciwnik nie zdołał przełamać polskiej obrony. Brawurowe kontrataki husarii rozbijały ordyńców i paraliżowały ich natarcia. Widząc bezskuteczność oblężenia, Ğazı II Girej zgodził się na rokowania. 21 października podpisano układ pokojowy: Tatarzy uznali władzę Jeremiego Mohyły w Mołdawii i przyjęli obecność wojsk koronnych na jej terytorium. Dwa dni później armia tatarska rozpoczęła odwrót.
Zwycięstwo pod Cecorą umocniło wpływy Rzeczypospolitej w regionie i dowiodło skuteczności strategii Jana Zamoyskiego. Choć walki w Mołdawii trwały jeszcze w kolejnych miesiącach, pierwsza bitwa pod Cecorą stała się symbolem sprawności polskiego dowództwa i siły armii koronnej, potrafiącej odeprzeć znacznie liczniejszego przeciwnika dzięki dyscyplinie, umiejętnościom i przemyślanej taktyce.
Warto przypomnieć, że zaledwie ćwierć wieku później ponieśliśmy pod Cecorą klęskę. Wielki hetman Stanisław Żółkiewski, w 1595 roku jeszcze w cieniu Zamoyskiego, walczył już w pierwszej bitwie – dowodził wówczas z powodzeniem jednym z pułków. W drugiej, tej z 1620 roku, zginął.
Kresy.pl
Czytaj też: Hetman, który nie opuścił wojska. Cecora 1620











