W halach po upadłym Rafako w Raciborzu ruszy produkcja wojskowych pojazdów Jelcza – zapowiedział premier Donald Tusk. Nowy oddział zatrudni ponad 500 osób, a jego zadaniem będzie wytwarzanie podwozi m.in. pod sprzęt militarny, w tym dla programu Narew.

Dawne hale produkcyjne upadłej fabryki Rafako w Raciborzu zostaną przekształcone w oddział Jelcza, gdzie powstawać będą pojazdy wykorzystywane przez wojsko. Jak zapowiedział premier Donald Tusk podczas wtorkowej wizyty w Raciborzu, projekt zakłada zatrudnienie ponad 500 osób i ma zostać zrealizowany w ciągu najbliższych 18 miesięcy.

„To miejsce w jakimś sensie ratuje Jelcza, który powinien produkować więcej niż jest w tej chwili w stanie” – oświadczył szef rządu.

„Fakt, że tutaj w Raciborzu będzie odbywać się produkcja zbrojeniowa, daje bardzo stabilną perspektywę. Losy ludzi tu pracujących nie będą zależały od kaprysów właścicieli czy wahań na rynku. Partnerami dla produkcji w Raciborzu będą MON i Wojsko Polskie” – podkreślił.

Pojazdy z Raciborza mają zostać przeznaczone do użytku wojskowego, między innymi jako podwozia dla systemów rakietowych i radarów, co ma związek z realizacją programu obrony przeciwlotniczej Narew.

Nowy oddział będzie działał w ramach spółki RFK (Raciborska Fabryka Komponentów), utworzonej przez Agencję Rozwoju Przemysłu, Towarzystwo Finansowe „Silesia” oraz Polimex Mostostal. Spółka przejęła kluczowe aktywa po Rafako, specjalizującym się wcześniej w dostarczaniu technologii dla energetyki i przemysłu.

Celem inwestycji jest nie tylko rozwój produkcji na potrzeby obronności, ale również przywrócenie znaczenia przemysłowego tego regionu po upadku jednego z największych pracodawców.

Czytaj: „Kończy się era naiwnej globalizacji”. Tusk mówi o repolonizacji gospodarki 

wnp.pl / naszraciborz.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności