W ubiegłej dekadzie Aleppo było jednym z najbardziej krwawych pól bitew syryjskiej wojny domowej. W poniedziałek w mieście, które jeszcze nie podniosło się z ruin, znów doszło do strzelanin.
Jedna osoba nie żyje a co najmniej trzy zostały ranne – tak straty po stronie sił nowych islamistycznych władz oszacowała agencja informacyjna SANA, na którą powołała się Al Jazeera. Do strzelaniny doszło na granicy z dzielnicą Szejch Maskud – jedyną dzielnicą, która zamieszkana jest przez Kurdów i kontrolowana przez ich oddziały zbrojne, które w praktyce ciągle nie podporządkowały się władzom wywodzącym się z islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam.
[kresy-ads_728]
🚨 🇸🇾 𝗛𝗮𝗽𝗽𝗲𝗻𝗶𝗻𝗴 𝗡𝗼𝘄!
Tear gas & live rounds fired to disperse protesters in the Kurdish neighborhood of Sheikh Maqsood (الشيخ مقصود) in Aleppo. Kurds are protesting the siege imposed by the Syrian authority.pic.twitter.com/W7t2xCc2cQ
— Karim Franceschi (@karimfranceschi) October 6, 2025
These are Jolani Syrian Government Forces who are attacking the Kurdish controlled neighbourhoods in Aleppo – they are aimlessly shooting in the general direction of the neighbourhood, trying to maximise civilian casualties and damages to the infrastructure/buildings https://t.co/HopKDKzabV pic.twitter.com/XbWhhQJ1bh
— ScharoMaroof (@ScharoMaroof) October 6, 2025
In a scene reminiscent of the darkest days of war, peaceful civilians in Aleppo’s Sheikh Maqsoud neighborhood came under a brutal attack with heavy weapons and machine guns by factions affiliated with the Interim Government in Damascus. More than 300,000 civilians — including… pic.twitter.com/vV7SBZAf0P
— Farhad Shami (@farhad_shami) October 7, 2025
W czasie starcia w ruch poszły ciężkie karabiny maszynowe, a nawet moździerze. Ze strony Szejch Maskud operowali snajperzy.
Władze z ramienia Hajat Tahrir asz-Szam oskarżają Kurdów o atak na jeden z posterunków sił bezpieczeństwa tych pierwszych. Kurdowie zaprzeczają i twierdzą, że to siły Damaszku próbowały wedrzeć się do Szejch Maskud używając między innymi czołgów.
Administracja prowincji Aleppo wezwała we wtorek rano mieszkańców miasta do pozostania w domach i zachowania spokoju. Skonfliktowane strony miały osiągnąć porozumienie co do przerwania walk, jak podała za agencją Reutera Al Jazeera.
W zeszłej dekadzie Aleppo było obszarem jednych z najbardziej krwawych walk. Ścierały się tu siły byłego prezydenta Baszara al-Asada, siły różnych arabskich bojówek islamistycznych, w tym Dżabhat an-Nusra i właśnie oddziałów kurdyjskich. Nawet po zdobyciu miasta przez ówczesne siły rządowe al-Asada na przełomie 2016 i 2017 roku, zgodziły się ona na dalsze zarządzanie Szejch Maskud przez Kurdów.
W walk w Aleppo doszło dzień po wyborach parlamentarnych zorganizowanych przez władze wywodzące się z Hajat Tahrir asz-Szam. Nie przeprowadzono ich na terenie instytucji parapaństwowych kontrolowanych przez kurdyjską Partię Zjednoczenia Demokartycznego (PYD) i jej Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) na północnym-wschodzie kraju oraz na terenie południowej prowincji Suwajda pozostającym pod kontrolą milicji druzyjskich.
aljazeera.com/kresy.pl






























