Kapitulacja pod Kockiem była końcem kampanii wrześniowej

Kapitulacja Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” pod dowództwem gen. Franciszka Kleeberga zakończyła kampanię wrześniową 1939 roku.

Po wyczerpujących walkach z niemiecką 13 Dywizją Piechoty Zmotoryzowanej polscy żołnierze znaleźli się w dramatycznej sytuacji – brakowało im amunicji i żywności. Po południu 5 października kwatermistrz SGO zameldował o całkowitym wyczerpaniu zapasów. W leśniczówce Hordzieszka gen. Kleeberg podjął decyzję o kapitulacji, kierując się troską o życie swoich żołnierzy.

W rozkazie pożegnalnym napisał: „Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili — każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie […]. Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie!”. Rozkaz rozesłano do wszystkich oddziałów, a wieczorem odbyło się zebranie oficerskie, podczas którego generał poinformował o swojej decyzji. Świadkowie wspominali, że miał łzy w oczach. Rozkaz przesłano do wszystkich oddziałów i pododdziałów SGO „Polesie”.

Noc z 5 na 6 października upłynęła na przygotowaniach do złożenia broni. Część oddziałów zakopywała uzbrojenie, inni zajmowali się rannymi. Około godziny trzeciej żołnierze 3 Pułku Strzelców Konnych podjęli jeszcze próbę dalszej walki pod Kalinowym Dołem, lecz ich oddział został szybko rozproszony.

6 października o godz. 11, przed Pałacem Jabłonowskich w Kocku, gen. Kleeberg podpisał akt kapitulacji przed gen. Wietersheimem, dowódcą XIV Korpusu Pancernego. Do godziny 16 żołnierze SGO „Polesie” złożyli broń i pochowali poległych. Do niewoli dostało się 16 860 żołnierzy, w tym 1255 oficerów oraz czterech generałów: Franciszek Kleeberg, Zygmunt Podhorski, Ludwik Kmicic-Skrzyński i Czesław Młot-Fijałkowski.

Wszyscy zostali przewiezieni do niemieckich obozów jenieckich dla oficerów. Gen. Kleeberg trafił do Oflagu IV B w Königsteinie, gdzie zmarł 5 kwietnia 1941 roku. Jego szczątki, początkowo spoczywające na cmentarzu wojskowym w Dreźnie, w 1969 roku przewieziono do Kocka, by spoczął wśród swoich żołnierzy – tych, którzy walczyli do końca.

Bitwa pod Kockiem była ostatnim starciem kampanii wrześniowej i symbolem żołnierskiego honoru w obliczu klęski. Polska, rozdarta między Niemcy i Związek Sowiecki, na ponad pięć lat utraciła niepodległość.

Kresy.pl / PAP

Czytaj też: „Była to obrona skazana na samotność”. Hel bronił się najdłużej

Tagi: , ,
forma płatności