Siergiej Ławrow podczas 80. Zgromadzenia Ogólnego ONZ zagroził NATO i UE „zdecydowaną odpowiedzią” na wszelką agresję wobec Rosji. Szef rosyjskiego MSZ powtórzył tezy Kremla dotyczące Ukrainy i wykluczył powrót do granic z 2022 r. W ostatnich tygodniach odnotowano także serię incydentów z dronami i samolotami rosyjskimi w przestrzeni powietrznej państw NATO.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ ostrzegł Unię Europejską i NATO przed podejmowaniem działań wymierzonych w jego kraj. „Jakakolwiek agresja przeciwko Rosji spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią” — powiedział Ławrow w Nowym Jorku. Podkreślił, że Rosja „niesłusznie jest niemal oskarżana o plany ataku na państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej”.
Szef rosyjskiej dyplomacji zaznaczył, że jeśli zostaną podjęte próby zestrzelenia samolotów w rosyjskiej przestrzeni powietrznej, sprawcy „będą tego bardzo żałować”. „Takie działanie byłoby rażącym naruszeniem integralności terytorialnej i suwerenności” — dodał.
Warto przeczytać: Bloomberg: Europa ostrzegła Rosję, że jest gotowa zestrzeliwać jej samoloty
Ławrow powtórzył szereg twierdzeń rosyjskich władz, m.in. że „obecne kierownictwo Ukrainy doszło do władzy w wyniku zamachu stanu”. Stwierdził, że „Europa milczy na temat zbrodni reżimu kijowskiego, któremu wolno wszystko, w tym na lekkomyślny sabotaż w elektrowniach jądrowych”. Według ministra „źródłem wszystkich problemów międzynarodowych po II wojnie światowej są próby dzielenia świata przez Zachód na przyjaciół i wrogów”.
Jednocześnie zadeklarował, że „Rosja była i pozostaje otwarta na negocjacje mające na celu wyeliminowanie pierwotnych przyczyn konfliktu w Ukrainie, które opierają się na zabezpieczeniu rosyjskich interesów w dziedzinie bezpieczeństwa i praw Rosjan na terytoriach kontrolowanych przez Kijów”. Odnosząc się do działań Sojuszu, stwierdził, że NATO „kontynuuje ekspansję aż do granic Rosji, pomimo zapewnień, że nie posunie się na Wschód”.
Ławrow wykluczył możliwość przywrócenia Ukrainie granic z 2022 r., co wcześniej sugerował prezydent USA Donald Trump. Nazwał to „polityczną ślepotą”. Przypominamy, że podczas zgromadzenia Trump zadeklarował, że Ukraina może odzyskać wszystkie zajęte przez Rosję ziemie. „Ukrainą, która ma wielkiego ducha i staje się coraz lepsza, Ukraina będzie w stanie odzyskać swój kraj w pierwotnej formie […]. A kto wie, może nawet pójść dalej. Putin i Rosja mają ogromne kłopoty gospodarcze i nadszedł czas, aby Ukraina podjęła działania” – oświadczył prezydent USA.
W odpowiedzi na zapowiedzi kanclerza Niemiec Friedricha Merza dotyczące zaostrzenia sankcji wobec Moskwy, oświadczył, że „militarystyczna retoryka nasila się z każdym dniem”. Dodał jednak, że Rosja pozytywnie ocenia spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce. „W podejściu obecnej administracji USA dostrzegamy nie tylko wolę przyczynienia się do realistycznego rozwiązania kryzysu ukraińskiego, ale też pragnienie zbudowania pragmatycznej współpracy bez odwoływania się do ideologii. Rosja i USA ponoszą szczególną odpowiedzialność na stan rzeczy na świecie i unikanie ryzyka, które mogłoby pchnąć ludzkość ku nowej wojnie” — stwierdził.
W ostatnich tygodniach doszło do serii incydentów z udziałem rosyjskich dronów i samolotów w przestrzeni powietrznej państw NATO.
W nocy z 9 na 10 września rosyjska armia wystrzeliła 115 dronów z różnych części kraju oraz okupowanego Krymu. Według Wołodymyra Zełenskiego, w trakcie ataku w kierunku Polski leciały 92 bezzałogowce, ale zostały zestrzelone przez Ukrainę. Część jednak przekroczyła granicę i została zestrzelona przez polskie oraz sojusznicze lotnictwo.
Według danych przekazanych 12 września przez szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza oraz potwierdzonych przez ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, polską granicę przekroczyło 21 dronów. Ich obecność odnotowano m.in. w województwach lubelskim, podkarpackim, mazowieckim, świętokrzyskim i opolskim. Szczątki maszyn znaleziono w takich miejscowościach jak Czosnówka, Cześniki, Krzywowierzba-Kolonia, Mniszków, Oleśno, Wielki Łan, Wohyń, Wyhalew, Wyryki, Zabłocie-Kolonia, Nowe Miasto nad Pilicą, Bychawka Trzecia, Rabiany-Sewerynów, Czyżów, Sobótka oraz Smyków.
Do podobnych naruszeń doszło w Rumunii oraz Estonii, gdzie myśliwce MiG-31 wtargnęły w przestrzeń powietrzną w pobliżu wyspy Vaindloo na Zatoce Fińskiej i pozostawały tam przez kilkanaście minut. W Danii zaobserwowano drony m.in. nad bazą sił powietrznych w Karup oraz nad lotniskami w Aalborgu, Esbjergu, Sonderborgu i Skrydstrup. W Kopenhadze drony pojawiły się nad portem lotniczym.
Szwecja zgłosiła naruszenia przestrzeni powietrznej w rejonie Karlskrony, gdzie znajduje się główna baza marynarki wojennej. Norwegia czasowo zamknęła lotnisko Oslo-Gardermoen po tym, jak w strefie zakazanej wykryto drona. W Holandii w sobotę po południu przez 45 minut wstrzymano ruch na pasie startowym lotniska Schiphol w Amsterdamie po zgłoszeniach o obecności drona w pobliżu samolotów.
Warto przeczytać: Szef MON: UE powinna sfinansować mur dronowy na wschodniej flance
Kresy.pl/Reuters































