Rosyjski prezydent dopuścił możliwość współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą w kwestii zarządzania największą elektrownią atomową Europy.
Prezydent Rosji Władimir Putin przebywa obecnie w Pekinie. Wcześniej gościł na w Tianjinie na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy, który rozpoczął się w niedzielę. Właśnie w solicy Chin prezydent Rosji spotkał się premierem Słowacji Robertem Fico, który przybył do Pekinu na obchody zakończenia drugiej wojny światowej w Azji Wschodniej. To właśnie na spotkaniu z Fico rosyjski przywódca zadeklarował gotowość do rozmów o kwestii Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
„Nawiasem mówiąc, możemy współpracować z naszymi amerykańskimi partnerami przy elektrowni jądrowej w Zaporożu. Zasadniczo, jak dotąd, rozmawialiśmy z nimi na te tematy pośrednio” – słowa rosyjskiego przywódcy przytoczyła we wtorek agencja informacyjna Interfax. Zarazem Putin uznał – “To, nawiasem mówiąc, dotyczy również strony ukraińskiej“.
“A jeśli pojawią się sprzyjające okoliczności – rozmawialiśmy o tym z naszymi amerykańskimi kolegami – możemy nawet we trójkę pracować przy elektrowni jądrowej w Zaporożu” – zadeklarował prezydent Rosji.
Elektrownia jądrowa w Enerhodarze w obwodzie zaporoskim jest największą elektrownią jądrową w Europie, ma sześć bloków WWER-1000. Pierwszy blok energetyczny oddano do eksploatacji w grudniu 1984 r., szósty – w październiku 1995 r. Stacja nie wytwarza energii elektrycznej od 11 września 2022 roku. Wszystkie sześć reaktorów elektrowni jądrowej w Zaporożu znajduje się w trybie zimnego wyłączenia. W elektrowni dyżuruje kilku pracowników MAEA.
Zaporoska Elektrownia Atomowa została zdobyta przez wojska rosyjskie 4 marca 2022 r. Na jej terenie stacjonują rosyjscy żołnierze. Wielokrotnie była już celem ataków. Pociski spadły na jej terenie już w sierpniu 2022 r. Obszar wokół elektrowni miał być celem ataku dronowego także w listopadzie zeszłego roku.
Jeszcze w marcu bieżącego roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że Zaporoska Elektrownia Jądrowa jest „rosyjską własnością” i nie ma możliwości przekazania jej Ukrainie ani żadnemu innemu krajowi. Moskwa odrzucił wówczas także koncepcję wspólnego zarządzania obiektem, argumentując, że stanowiłoby to zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego.
interfax.ru/kresy.pl































