Podczas sobotniego koncertu na Stadionie Narodowym w Warszawie doszło do wtargnięcia części uczestników z trybun na płytę boiska, a także do licznych incydentów, o których informowaliśmy. Podczas wydarzenia, w którym uczestniczyła głównie ukraińska i białoruska młodzież, eksponowano banderowską flagę oraz „Wilczy Hak”. Doszło także do starć z ochroną. Stołeczna policja ocenia, że reakcja funkcjonariuszy była natychmiastowa. Tymczasem internauci ustalili tożsamość mężczyzny, który eksponował banderowską flagę.
„Poinformowaliśmy organizatora koncertu, aby niezwłocznie, wszelkimi możliwymi sposobami, w tym przy wykorzystaniu social mediów, uświadomił tym osobom, że takie zachowanie może spowodować przerwanie imprezy masowej i aby wezwał je do powrotu na swoje miejsca” – podaje Komenda Stołeczna Policji w poniedziałkowym komunikacie.
KSP twierdzi, że apel przyniósł oczekiwany efekt – uczestnicy koncertu wrócili na trybuny, a przedstawiciel Wojewody uznał, że nie ma przesłanek do przerwania imprezy. Policjanci polecili również służbom porządkowym sprawdzić bilety osób znajdujących się na płycie boiska. Na czas działań zamknięto bramy wejściowe i wstrzymano wpuszczanie kolejnych uczestników.
Jak czytamy, o sytuacji powiadomiono także przedstawiciela Wojewody i stołeczne Centrum Bezpieczeństwa. Na miejsce skierowano ich reprezentantów, aby monitorowali sytuację i – w razie konieczności – skorzystali ze swoich uprawnień do przerwania wydarzenia.
Policja zaapelowała również do organizatora o kontakt z artystą, aby ten ze sceny wezwał swoich fanów do zachowania zgodnego z prawem. Dzięki wszystkim podjętym działaniom nie doszło do eskalacji incydentu i nie było konieczności interwencji funkcjonariuszy na płycie stadionu.
Policja przypomina, że zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych, za bezpieczeństwo podczas wydarzenia odpowiada w pierwszej kolejności jego organizator.
KSP deklaruje, że funkcjonariusze ustalają szczegóły incydentu oraz osoby odpowiedzialne m.in. za pojawienie się na stadionie haseł mogących nosić znamiona czynu zabronionego. Zgromadzony materiał dowodowy zostanie przekazany do prokuratury w celu oceny prawno-karnej.
Tymczasem internauci ustalili tożsamość mężczyzny, który eksponował podczas wydarzenia banderowską flagę i apelują do policji, aby podjęła wobec niego działania.
Nagrania obiegły sieć.
x.com / Kresy.pl































