PZL Defence, spółka, której udziałowcem jest grupa Unimot, wchodzi w sektor produkcji rozwiązań dronowych oraz antydronowych. Unimot wcześniej nie była powiązana z rynkiem militarnym ani elektronicznym, jej działalność skupiała się na imporcie paliw ciekłych i gazowych. Jednak dzięki prowadzonej działalności firma jest podmiotem dysponującym dużymi środkami finansowymi. Obroty grupy kapitałowej Unimot przekroczyły w ubiegłym roku 14 mld zł.
W czwartek podano, że przedsięwzięcie jest wynikiem współpracy Unimot S.A., PZL Sędziszów S.A. oraz PZL Defence S.A. W ramach pierwszego kroku Unimot nabył za 400 tys. PLN 40 proc. akcji w spółce PZL Defence, dotychczas będącej w 100 proc. zależnej od PZL Sędziszów. Obecnie 60 proc. udziałów w PZL Defence posiada PZL Sędziszów, a 40 proc. Unimot. Docelowa struktura akcjonariatu przewiduje 50 proc. udziałów dla partnera ukraińskiego, 40 proc. dla Unimotu i 10 proc. dla PZL Sędziszów.
Unimot, dotąd niepowiązany z rynkiem militarnym czy elektronicznym, zajmuje się głównie importem paliw ciekłych i gazowych. W ubiegłym roku grupa kapitałowa Unimot osiągnęła obroty przekraczające 14 mld PLN, a zysk netto sięgał 140 mln PLN. Dzięki znacznym środkom finansowym spółka zdecydowała się na dywersyfikację działalności poprzez zaangażowanie w projekty sektora obronnego.
Prezes PZL Defence, Maciej Borecki, wyjaśnił, że wejście spółki w sektor produkcji rozwiązań dronowych i antydronowych będzie podzielone na dwie fazy. „Pierwsza, która już ruszyła, to uruchomienie w zakładzie produkcji dronów cywilnych, budowanie potencjału eksportowego, gotowości, rozwijanie zespołu i prowadzenie prac umożliwiających nam przejście do fazy drugiej, czyli produkowanie dronów wojskowych” – poinformował Borecki. Rozpoczęcie produkcji wojskowej wymaga uzyskania koncesji MSWiA. Adam Sikorski, prezes Unimotu, zaznaczył: „Od razu po rejestracji spółki przystępujemy do złożenia wniosku o koncesję, tak abyśmy jak najszybciej mogli podjąć działania również w obszarze wojskowym”.
PZL Sędziszów, jako zakład przemysłowy, posiada koncesję na produkcję wojskową oraz wieloletnie doświadczenie w produkcji elementów precyzyjnych. Obecnie wytwarza filtry dla pojazdów wojskowych Rosomak oraz śmigłowców z grupy Leonardo. PZL Defence ma korzystać z potencjału zakładu w projektach obronnych wspieranych przez Unimot, a produkcja rozwiązań dronowych ma rozpocząć się w halach PZL Sędziszów. Docelowo planowane jest powstanie nowego zakładu produkcyjnego oraz centrum badawczo-rozwojowego, które zajmie się projektowaniem i testowaniem bezzałogowych systemów powietrznych i rozwiązań antydronowych.
Kluczowym wyróżnikiem przedsięwzięcia ma być udział w pracach rozwojowych ekspertów z Ukrainy, posiadających doświadczenie zdobyte w warunkach realnego konfliktu zbrojnego. Zespół PZL Defence ma składać się ze specjalistów z Polski i Ukrainy, z doświadczeniem wojskowym. „Nasi partnerzy ukraińscy wniosą ogromną wiedzę i know-how, jak i doświadczenie w zakresie dronów, Unimot wnosi ogromne doświadczenie w postaci kontaktów międzynarodowych (…), a PZL Sędziszów wniesie tę część inżynierską i produkcyjną” – podkreślił Adam Sikorski.
Przedstawiciele spółki zapowiedzieli, że oferta obejmie zarówno produkcję na potrzeby cywilne, jak i – po uzyskaniu stosownych zezwoleń – wojskowe. Proces uzyskiwania koncesji ma potrwać około roku. Unimot nie wyklucza dalszego zaangażowania w projekty sektora obronności poprzez ewentualne nabycie kolejnych akcji PZL Sędziszów lub PZL Defence, zarówno poprzez podwyższenie kapitału zakładowego, jak i zakup akcji od dotychczasowych akcjonariuszy.
Podczas konferencji prezes PZL Defence zwrócił uwagę na unikalny charakter planowanych rozwiązań: „Nie chcemy produkować kolejnego drona z katalogu. Chcemy dostarczać rozwiązanie potrzebne na polu walki. Będziemy czerpać z doświadczeń, jakie zbiera armia ukraińska i producenci, którzy wytwarzają dla niej urządzenia”.
Unimot planuje także upublicznienie spółki po wykazaniu pierwszych przychodów i przedstawieniu gotowych produktów.
Polska już od dłuższego czasu czyni postępy w produkcji dronów. W czerwcu portal The Defense Post przypisał polskiej spółce Grupa WB 24. miejsce w rankingu 100 najbardziej zaawansowanych przedsiębiorstw w branży systemów bezzałogowych. Podstawą opublikowanego rankingu był przychód przedsiębiorstwa, poziom nakładów na własne prace badawczo-rozwojowe, krzywa wartości firmy, innowacyjność i wpływ na rynek bezzałogowców.
Pod koniec lipca ogłoszono podpisanie umowy partnerskiej (Teaming Agreement) pomiędzy norweską firmą Kongsberg Defence & Aerospace a polskim przedsiębiorstwem Advanced Protection Systems (APS). Celem porozumienia jest wspólne opracowanie oraz dostarczanie zintegrowanych systemów przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (CUAS).
W Rzeszowie podpisano list intencyjny w sprawie utworzenia Rzeszowskiej Inicjatywy Dronowej, która ma zintegrować polski i ukraiński przemysł bezzałogowych statków powietrznych. Powstanie tu hub technologiczny wspierający produkcję i rozwój dronów o zastosowaniu wojskowym i cywilnym.
Zobacz też: Eksport dronów z Tajwanu wzrósł o 750 proc., Polska liderem zakupów
Przeczytaj również: Dronowa rewolucja w polskiej armii – nowe prawo, nowe możliwości
Kresy.pl/bankier.pl
































