W Kosowie rośnie liczba konwersji z islamu na katolicyzm. Dla wielu Albańczyków to powrót do przedosmańskiej tożsamości religijnej i symboliczne zbliżenie do Europy. Procesowi przewodzą lokalne inicjatywy patriotyczno-religijne, które podkreślają znaczenie Matki Teresy i dziedzictwa katolicyzmu w budowie nowoczesnego Kosowa.

Kosowo, liczące 1,5 mln mieszkańców państwo o większości muzułmańskiej, obserwuje cichy, lecz rosnący trend przechodzenia części ludności albańskiej z islamu na katolicyzm. Według członków stowarzyszenia Decanski Movement Association, zjawisko to jest postrzegane jako powrót do rdzennie albańskiej tożsamości religijnej, która – jak twierdzą – została wyparta przez islam narzucony w czasach panowania Imperium Osmańskiego.

Hasło „Nie jesteśmy już muzułmanami” stanowi motto ruchu promującego dobrowolne odchodzenie od islamu. Według jego zwolenników, religią pierwotną większości Albańczyków zamieszkujących Kosowo i Albanię był katolicyzm, który przetrwał w formie prywatnej wiary tzw. „krypto-katolików”. Dziś wielu z nich decyduje się na jego otwarte praktykowanie, mimo że w Kosowie 95,6 proc. ludności to muzułmanie, 2,2 proc. stanowią katolicy, a 1,4 proc. prawosławni.

Zwolennicy ruchu podkreślają, że zarówno islam, jak i prawosławie serbskie mają charakter obcy wobec tożsamości albańskiej. Katolicyzm jawi się tym samym jako religia bardziej związana z dziedzictwem narodowym oraz otwartością wobec Europy.

Obszar dzisiejszego Kosowa był chrystianizowany jeszcze przed erą rzymską, a następnie przez wieki znajdował się pod panowaniem bułgarskim i serbskim. Islam został wprowadzony przez Osmanów w 1455 r., a przymusowe przejścia na nową religię były często wymuszane m.in. wysokimi podatkami nakładanymi na katolików.

Według interpretacji ruchu konwertyckiego, dzisiejsze przejścia na katolicyzm stanowią próbę odzyskania utraconej tożsamości. Po zakończeniu wojny w Kosowie w latach 1998–1999 zmieniło się postrzeganie religii w przestrzeni publicznej – z jednej strony zniszczono wiele prawosławnych świątyń, z drugiej nasilono dialog międzywyznaniowy.

Symboliczną postacią dla nowej tożsamości religijnej Kosowa jest św. Matka Teresa, która spędziła znaczną część życia w miejscowości Letnica. Tam też powstał kościół pw. Błogosławionej Dziewicy, służący wspólnocie około 500 katolików. W 2023 r. wśród 73 incydentów przemocy wobec miejsc kultu, 49 dotyczyło obiektów muzułmańskich, 22 – prawosławnych, a tylko 2 – katolickich.

Czytaj także: Kosowo, Albania i Chorwacja tworzą nowy sojusz

Działalność charytatywna organizacji Matki Teresy miała duży wpływ na odbudowę życia społecznego w okresie powojennym. Jej instytucje, z ponad 7 tys. wolontariuszy i 1,7 tys. lekarzy, prowadziły kliniki, ośrodki pomocy dla niepełnosprawnych i seniorów oraz programy dystrybucji żywności dla ponad 30 tys. rodzin.

W stolicy kraju, Prisztinie, na miejscu dawnego liceum powstała monumentalna katedra ku czci świętej. Dla wielu Kosowian ma ona znaczenie symboliczne i jest postrzegana jako element dziedzictwa prezydenta Ibrahima Rugovy, który dążył do zbliżenia Kosowa do Europy i prezentował je jako społeczeństwo wieloetniczne i wielowyznaniowe.

Konwersje religijne nie wzbudzają niepokoju politycznego w Kosowie. Wręcz przeciwnie – zdaniem części komentatorów są one wykorzystywane w celu budowania wizerunku Kosowa jako państwa bardziej „europejskiego” i odseparowanego od bliskowschodniego dziedzictwa islamu. Wciąż jednak Watykan, powołując się na zasadę poszanowania integralności terytorialnej Serbii, nie uznał niepodległości Kosowa ogłoszonej w 2008 r.

Ruch konwertytów podkreśla, że prawo do wolności religijnej jest podstawowym prawem człowieka, a jako państwo świeckie Kosowo gwarantuje swobodę religijną bez ingerencji władz publicznych.

Piękną ilustrację zamieścił na platformie X.com użytkownik Adrian:

kresy.pl/www.worldcrunch.com

Tagi: , , , ,
forma płatności