19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 26 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym i przedwczesnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Późniejsze badania jej szkieletu potwierdziły, że Jadwiga miała wąską miednicę, co prawdopodobnie utrudniło poród. Nikt w jej otoczeniu nie był jednak jeszcze w stanie przeprowadzić cesarskiego cięcia. Królowa przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
O pierwotnym miejscu pochówku zapomniano
W 1399 roku Jadwiga została pochowana w prezbiterium katedry wawelskiej, po lewej stronie ołtarza głównego, obok ufundowanego przez siebie ołtarza św. Erazma i św. Brygidy. Miejsce to, jak wskazuje Jan Długosz, było wtedy znaczące, co świadczy o już wtedy żywym kulcie świętości królowej.
Zgodnie z jej wolą i testamentalnym zapisem, cały osobisty majątek władczyni przekazano Akademii Krakowskiej. Uczelnia wznowiła działalność rok później w 1400 roku.
W kolejnych wiekach, mimo rosnącego kultu Jadwigi, jej grób stopniowo stawał się mniej dostępny i coraz bardziej zapomniany. W XVII wieku przebudowano prezbiterium, a grobowiec królowej przykryto marmurową płytą i ukryto pod posadzką. Dopiero w 1887 roku, w trakcie prac konserwatorskich pod kierunkiem Sławomira Odrzywolskiego, natrafiono przypadkowo na to miejsce. Do wnętrza grobu zajrzał wtedy m.in. Jan Matejko – potwierdzając autentyczność znaleziska.
Marmurowy sarkofag Madeyskiego
Mimo odkrycia, szczątki królowej wciąż spoczywały w trudno dostępnym miejscu. Dlatego w 1902 roku, z inicjatywy kard. Jana Puzyny i fundacji hr. Karola Lanckorońskiego, Antoni Madeyski ukończył monumentalny sarkofag z białego marmuru kararyjskiego.
Inspirowany włoskim renesansem, szczególnie nagrobkiem Ilarii del Carretto, wawelski nagrobek przedstawiał królową w pozycji leżącej, ze złożonymi do modlitwy rękami. U jej stóp wyrzeźbiono psa – symbol wierności, a boki dekorowały herby i orły.
Mimo że grobowiec czekał, szczątki królowej spoczywały w dawnym miejscu aż do 1949 roku.
Pierwsza ekshumacja – 1949
W lipcu 1949 roku, kard. Adam Stefan Sapieha, w ramach procesu beatyfikacyjnego, zdecydował o przeniesieniu szczątków Jadwigi do sarkofagu Madeyskiego.
11 lipca 1949 roku rozpoczęto prace ekshumacyjne. Otwarcia grobu dokonano w obecności specjalnej komisji, w skład której wchodzili duchowni, profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz literaci – m.in. Paweł Jasienica. Okazało się, że trumnę królowej przykrywały zwykłe deski – nie wiadomo, co stało się z pierwotnym wiekiem.
Czytaj też: To dlatego polski tron trafił do Jadwigi
W katedralnym skarbcu przeprowadzono dokładne badania szczątków. Prof. Jan Olbrycht określił wzrost królowej na ok. 180 cm, wiek na około 26–28 lat. Jej budowa anatomiczna jednoznacznie wskazywała na komplikacje porodowe jako przyczynę śmierci. Wszystkie pozostałości zabezpieczono i złożono w nowej, miedzianej trumnie, następnie opieczętowanej i umieszczonej w dębowej trumnie z napisem: Ossa servae Dei Hedvigis Reginae.
14 lipca 1949 roku, przy dźwiękach dzwonu Zygmunta i udziale tysięcy wiernych, odbył się ponowny pogrzeb królowej Jadwigi. Jej szczątki spoczęły wreszcie w przygotowanym niemal pół wieku wcześniej sarkofagu.
Druga ekshumacja – 1987
W czerwcu 1987 roku, tuż przed wizytą papieża Jana Pawła II w Krakowie, odbyła się kolejna ekshumacja. Jadwiga była już wtedy błogosławioną Kościoła katolickiego (od 1979), ponowna ekshumacja miała więc charakter uczczenia relikwii.
Szczątki królowej zostały przeniesione do nowego, brązowego relikwiarza, zaprojektowanego przez prof. Witolda Korskiego. 10 czerwca 1987 roku, podczas uroczystej mszy w obecności papieża, sarkofag umieszczono we wnęce ołtarza Pana Jezusa Ukrzyżowanego w katedrze wawelskiej.
Czytaj też: Zamiast Jagiełły mężem Jadwigi mógł być mazowiecki Piast
Obecnie relikwie św. Jadwigi (kanonizowanej w 1997 roku przez Jana Pawła II) spoczywają właśnie tam: w relikwiarzu pod Ołtarzem Pana Jezusa Ukrzyżowanego, w północno-wschodnim narożniku obejścia katedry. Ołtarz ten zawiera także średniowieczną rzeźbę Chrystusa Ukrzyżowanego, wykonaną z drewna lipowego, do której miała się modlić królowa. Sarkofag Madeyskiego stoi w innym miejscu katedry i jest pusty – pełni funkcję symbolicznego mauzoleum.
Kresy.pl / Gazeta Krakowska / Katedra Wawelska










