We wtorek Rada Unii Europejskiej przyjęła ostatnie trzy akty prawne, które umożliwiają przystąpienie tego kraju do strefy euro jako jej 21. członka. Zakończyło to formalny proces integracji Bułgarii ze wspólną walutą Unii Europejskiej. Bułgaria wprowadzi euro z dniem 1 stycznia 2026 roku.

Jednym z dokumentów przyjętych przez Radę UE jest ustalenie kursu wymiany euro do bułgarskiego lewa na poziomie 1,95583 lewa za 1 euro, co odpowiada obecnemu centralnemu kursowi w mechanizmie ERM II.

„Od dziś Bułgaria zajmuje swoje miejsce jako 21. członek strefy euro. To zwieńczenie skrupulatnego procesu akcesyjnego Bułgarii, obejmującego rygorystyczną analizę i intensywne przygotowania. Składam serdeczne gratulacje Bułgarii i narodowi bułgarskiemu z okazji tego ogromnego osiągnięcia” – powiedziała Stephanie Lose, duńska minister ds. gospodarczych.

Podczas ceremonii komisarz UE ds.gospodarki i wydajności oraz wdrażania i upraszczania Valdis Dombrovskis pogratulował Bułgarii przystąpienia do strefy euro. Podkreślił, że przystąpienie do euro stwarza warunki do stabilizacji i obniżenia stóp procentowych, a także wspiera inwestycje zagraniczne i krajowe, co przekłada się na wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy.

„Członkostwo w strefie euro oznacza też pełniejszą integrację z jednolitym rynkiem UE, co zwiększa konkurencyjność bułgarskich towarów i usług” – dodał Dombrovskis. W dłuższej perspektywie euro ma zapewnić stabilniejsze ceny oraz zwiększyć odporność gospodarki na nagłe wstrząsy.

Komisarz podkreślił, że kluczowe jest kontynuowanie reform i utrzymanie dyscypliny fiskalnej po 1 stycznia 2026 roku. Odnosząc się do obaw społecznych o możliwy wzrost cen, przypomniał, że doświadczenia z Chorwacji i Łotwy pokazują, że wpływ zmiany waluty na inflację jest ograniczony i tymczasowy.

Przypominamy, na początku czerwca Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny potwierdziły, że Sofia spełniła wszystkie warunki przyjęcia euro.

– „Dziś osiągnęliśmy ważny kamień milowy na naszej drodze do przystąpienia do strefy euro, naznaczonej latami nieustannych wysiłków i surowej dyscypliny fiskalnej. Wprowadzenie euro poprawi stabilność gospodarczą i stworzy silniejsze podstawy dla inwestycji i wzrostu gospodarczego” – powiedział premier Bułgarii Rosen Żelazkow w wywiadzie dla „Financial Times”.

28 maja pisaliśmy, że Bułgaria spełnia większość wymaganych kryteriów. Inflacja w kraju w kwietniu wyniosła 2,8 proc., co mieści się w wymaganym limicie 1,5 punktu proc. powyżej średniej trzech krajów UE z najniższą inflacją. Również deficyt budżetowy – wynoszący 3,0 proc. PKB w 2024 r. i prognozowany na 2,8 proc. w 2025 r. – znajduje się na dopuszczalnym poziomie. Dług publiczny Bułgarii jest znacząco niższy od unijnego limitu 60 proc. PKB – w 2024 r. wynosi 24,1 proc., a w 2025 r. ma wzrosnąć do 25,1 proc.

Kolejnym kryterium jest stabilność kursu walutowego. Od 1999 r. Bułgaria utrzymuje izbowy system walutowy, który ustala kurs wymiany lewa względem euro na poziomie 1,95583. Kraj nie odnotował istotnych wahań, co również przemawia za pozytywną decyzją Komisji.

Przyjęcie euro przez Bułgarię miałoby miejsce trzy lata po dołączeniu Chorwacji do strefy euro w 2023 r. Komisja uwzględni również poziom integracji gospodarki bułgarskiej z rynkami UE oraz tendencje w bilansie płatniczym kraju.

Kwestia przyjęcia euro budzi w Bułgarii niepokoje społeczne. Prezydent Rumen Radew wezwał na początku maja do przeprowadzenia referendum w sprawie przesunięcia daty wejścia do strefy euro. Jednak Trybunał Konstytucyjny wcześniej orzekł, że taka inicjatywa byłaby sprzeczna z konstytucją. Pomysł Radewa spotkał się także z krytyką w parlamencie, gdzie większość ugrupowań popiera wprowadzenie euro.

Decyzja o przyjęciu waluty euro spotkała się ze sprzeciwem bułgarskich nacjonalistów. W środę 4 czerwca partia “Odrodzenie” (Wazrażdane), która jest trzecią siłą w parlamencie zorganizowała protest pod siedzibą Zgromadzenia Narodowego Bułgarii. Demonstracja rozpoczęła się przy dźwiękach ludowej i patriotycznej muzyki, a protestujący skandowali „dymisja” i domagali się referendum w sprawie przyszłości krajowej waluty. Nieśli plakaty z napisami „Nie dla euro” „Chcemy być zapytani” i „Wybieramy lewa” – odwołując się do obecnej waluty narodowej kraju.

Warto dodać, że prezydent Rumen Radew domaga się od rządu i parlamentu rozpisania referendum w sprawie przyjęcia euro, grożąc wstrzymaniem procesu.

ec.europa.eu/consilium.europa.eu/Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności