Prezydent Iranu Masud Pezeszkian odniósł się w niedzielę do ataków przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone na irańskie obiekty związane z programem nuklearnym. W jego opinii działania te są dowodem na “bezsilność Izraela”.
Była to pierwsza publiczna wypowiedź prezydenta Iranu po nocnym nalocie amerykańskiego wojska. Pezeszkian stwierdził, że operacja USA wskazuje również na ich zaangażowanie w trwającą od ponad tygodnia ofensywę prowadzoną przez Izrael przeciwko Iranowi.
“Ta agresja pokazała, że USA są głównym czynnikiem stojącym za wrogimi działaniami reżimu syjonistycznego przeciwko Islamskiej Republice Iranu” – oświadczył. Podkreślił również, że “Irańczycy już niejednokrotnie udowodnili, że zrobią wszystko, by bronić swojego kraju”.
Jego zdaniem, ataki USA świadczą o tym, że Amerykanie zobaczyli “bezsilność” Izraela.
Po przeprowadzeniu ataków na irańskie obiekty nuklearne prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wygłosił orędzie, w którym ogłosił pełen sukces operacji wojskowej. Według prezydenta USA, celem nalotów było całkowite zniszczenie możliwości wzbogacania uranu przez Iran oraz powstrzymanie zagrożenia nuklearnego ze strony tego kraju, określanego jako główny sponsor terroryzmu. „Dziś mogę ogłosić światu, że atak był całkowitym sukcesem” – powiedział Donald Trump podczas swojego przemówienia do narodu.
Prezydent USA zaznaczył, że irańskie zakłady wzbogacania uranu zostały „całkowicie i kompletnie zniszczone”. Dodał, że Iran musi teraz zaakceptować pokój, w przeciwnym razie będzie musiał liczyć się z jeszcze silniejszymi i łatwiejszymi do przeprowadzenia atakami ze strony USA. „Prześladowca Bliskiego Wschodu będzie teraz musiał zaakceptować pokój. Jeśli tego nie zrobi, kolejne ataki będą o wiele silniejsze i znacznie łatwiejsze” – oświadczył Trump.
W swoim orędziu prezydent USA nawiązał także do historii wrogich działań Iranu wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela. Wskazał, że przez 40 lat Iran powtarzał hasła skierowane przeciwko obu krajom i stosował przemoc, w wyniku której zginęło ponad tysiąc obywateli amerykańskich oraz setki tysięcy ludzi na Bliskim Wschodzie i na świecie. Trump zaznaczył, że już wcześniej zdecydował o konieczności powstrzymania takich działań, podkreślając, że na to nie pozwoli.
Podczas swojego przemówienia Donald Trump podziękował premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu za współpracę w trakcie operacji.
– „Chcę podziękować i pogratulować premierowi Netanjahu. Pracowaliśmy jako zespół, jak żaden inny zespół przed nami, i poczyniliśmy duże postępy w wyeliminowaniu tego strasznego zagrożenia dla Izraela. Chciałbym podziękować izraelskiej armii za wspaniałą pracę, jaką wykonali, a co najważniejsze, chciałbym pogratulować wielkim amerykańskim patriotom, którzy dziś wieczorem pilotowali te wspaniałe maszyny, a także całemu wojsku Stanów Zjednoczonych za operację, jakiej świat nie widział od wielu, wielu dziesięcioleci. Mam nadzieję, że nie będziemy już potrzebować ich usług w tej roli. Mam taką nadzieję […] Biorąc to wszystko pod uwagę, nie może to trwać dalej. Albo nastąpi pokój, albo Iran spotka tragedia o wiele większa niż ta, której byliśmy świadkami w ciągu ostatnich ośmiu dni” – mówił prezydent USA.
— „Pamiętajcie, zostało jeszcze wiele celów. Dzisiejszy był zdecydowanie najtrudniejszy ze wszystkich i prawdopodobnie najbardziej śmiercionośny, ale jeśli pokój nie nadejdzie szybko, będziemy ścigać pozostałe cele z precyzją, szybkością i umiejętnościami. Większość z nich można wyeliminować w ciągu kilku minut. Nie ma na świecie wojska, które mogłoby zrobić to, co zrobiliśmy dziś wieczorem, nawet blisko. Nigdy nie było wojska, które mogłoby zrobić to, co miało miejsce przed chwilą” – dodał Trump.
– „Chcę po prostu powiedzieć: »Kochamy Cię, Boże, i kochamy nasze wspaniałe wojsko. Chroń je«. Niech Bóg błogosławi Bliski Wschód. Niech Bóg błogosławi Izrael i niech Bóg błogosławi Amerykę” – zakończył.
Wcześniej premier Izraela Benjamin Netanjahu podziękował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi za przeprowadzenie ataku na irańskie obiekty nuklearne, co jego zdaniem „pomoże to poprowadzić Bliski Wschód, i nie tylko, do przyszłości dobrobytu i pokoju”. Netanjahu dodał, że wraz z Trumpem wyznaje zasadę „najpierw siła, potem pokój”.
W wystąpieniu Netanjahu nazwał decyzję amerykańskiego prezydenta „punktem zwrotnym w historii”, który – jego zdaniem – może przyczynić się do przyszłości dobrobytu i pokoju na Bliskim Wschodzie i poza nim. Jak potwierdzają obie strony, atak USA na irańskie zakłady wzbogacania uranu został przeprowadzony w porozumieniu i ścisłej koordynacji z Izraelem.
W sobotę wieczorem siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordow, Natanz i Esfahan. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Niedługo później Iran w odpowiedzi na amerykańskie uderzenia przeprowadził atak rakietowy na Izrael. Według portalu Times of Israel, irański ostrzał spowodował obrażenia u 27 osób, przy czym żadna z nich nie odniosła poważnych ran. Był to pierwszy atak rakietowy Iranu od ponad doby oraz pierwszy po ogłoszeniu ataku przez Stany Zjednoczone.
hindustantimes.com / Kresy.pl































