Fakt przetrzymywania w Rosji dzieci z ukraińskim obywatelstwem jest jednym z powodów, dla których Władimir Putin stał się figurantem postępowania Międzynarodowego Trybunału Karnego. Jednak Moskwa wysuwa symetryczne oskarżenia pod adresem Ukrainy.
Ogłosiła je pełnomocnik spraw dziecka przy prezydencie Rosji Maria Lwowa-Biełowa. „W odpowiedzi również przygotowujemy listę ponieważ nieprawdą jest, że oni dostarczają nam listy – to proces dwustronny. Mamy też dzieci, które są na Ukrainie i wymagają połączenia ich z rosyjskimi rodzinami” – urzędnik powiedziała w kuluarach Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, jak zacytowała agencja informacyjna TASS.
„W tej chwili mamy ośmioro dzieci, które są w krajach UE – zostały ewakuowane z Ukrainy, a ich rodzice są teraz w Rosji. A na Ukrainie mamy na razie około 10 osób, z którymi również obecnie negocjujemy ich powrót” – powiedziała Lwowa-Biełowa.
Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze sfromułował zarzuty wobec prezydenta Rosji Władimira Putina, którego podejrzewa nie tylko o zbrodnie wojenne na Ukrainie. Zarzuca mu się “bezprawną deportację i przesiedlenia ludności – w tym dzieci – z obszarów Ukrainy okupowanych przez Rosję”
O współudział w tym ostatnim podejrzana jest także Lwowa-Biełowa i również za nią wydany został nakaz aresztowania.
Czytaj także: Moskwa wycofuje się z umowy o jeńcach wojennych
tass.ru/kresy.pl






























