Posłanka Fideszu Alexandra Szentkirályi wywołała burzę po opublikowaniu wideo sugerującego, że przystąpienie Ukrainy do UE oznacza napływ przestępczości zorganizowanej w tym, handlu narządami.
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać mężczyznę związanego i zamkniętego w bagażniku, a polityk ostrzega, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej ma rzekomo prowadzić do wzrostu handlu organami, narkotykami oraz ludźmi.
Bohaterem nagrania okazał się pracownik węgierskiego Ministerstwa ds. Propagandy, Botond Zsolt Szabó, który jest także asystentem badawczym w konserwatywnym instytucie MCC.
\
W sobotę poseł węgierskiej opozycji Ferenc Gelencsér z partii Momentum poinformował za pośrednictwem Facebooka, że złoży zawiadomienie do organów ścigania przeciwko Alexandrze Szentkirályi za “szerzenie zagrożenia dla porządku publicznego”. Powołując się na kodeks karny, polityk podkreślił, że „każdy, kto rozpowszechnia fałszywe informacje lub tworzy wrażenie zagrożenia wydarzeniem zagrażającym porządkowi publicznemu, podlega karze do trzech lat więzienia”.
„Z jednej strony to sianie paniki, z drugiej – jak można być tak niemądrą osobą, by w tak prymitywny sposób prowokować kraj, w którym żyją Węgrzy” – napisał Gelencsér, dodając apel do Szentkirályi o wycofanie się z życia publicznego.
Według polityka Momentum, wideo Szentkirályi to kolejny element powielania narracji rosyjskich kampanii dezinformacyjnych, które od lat próbują dyskredytować Ukrainę i jej drogę do integracji z Zachodem.
W marcu informowaliśmy, że podczas kontroli granicznej na przejściu kolejowym w Przemyślu funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 35-letnią obywatelkę Ukrainy, poszukiwaną międzynarodowym listem gończym. Kobieta była członkiem zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludzkimi narządami i została skazana na 12 lat więzienia w Kazachstanie.
Kresy.pl/Telex






























