1 czerwca 1496 roku weszły w życie statuty piotrkowskie Jana Olbrachta, określane także jako wielki przywilej piotrkowski. Była to jedna z ważnych dat w procesie kształtowania się nowożytnego ustroju politycznego Królestwa Polskiego i wzrostu znaczenia stanu szlacheckiego.

Przywilej został wydany na sejmie w Piotrkowie w związku z planami wyprawy mołdawskiej, wpisującej się w szerszy konflikt o wpływy na południowo-wschodnich rubieżach Europy i w rywalizację z Turcją. Jan Olbracht potrzebował poparcia szlachty, zwłaszcza jej zgody na udział w pospolitym ruszeniu poza granicami Korony bez dodatkowego wynagrodzenia. W zamian monarcha zaakceptował daleko idące ustępstwa, które wzmocniły stan szlachecki kosztem mieszczan i chłopów.

– „Sprawą najważniejszą dla króla było to, by zgodzono się za darmowe pospolite ruszenie poza granice Korony. Bowiem od czasu przywileju koszyckiego z 17 września 1374 szlachta była wynagradzana za każdą wyprawę wojenną poza granice królestwa” – mówił w Polskim Radiu prof. Wojciech Fałkowski.

Choć król osiągnął cel militarny i skłonił szlachtę do darmowej walki, ale zapłacił za to wysoką cenę polityczną. Jak ocenił prof. Fałkowski, był to akt zgody monarchy na „dyktat jednego stanu”, który ostatecznie przypieczętował supremację szlachty nad mieszczaństwem i chłopami.

Statuty piotrkowskie przyznały szlachcie monopol na posiadanie ziemi, eliminując mieszczaństwo z rynku gruntów rolnych. Mieszczanom zakazano nabywania i dzierżawienia ziemi poza miastem, a nawet nakazano sprzedaż już posiadanych terenów wiejskich. Osłabiło to pozycję gospodarczą miast i zahamowało ich rozwój. Dodatkowo, zniesiono cła i opłaty związane ze spławem rzecznym oraz handlem solą, co bezpośrednio zwiększyło dochody szlachty kosztem reszty społeczeństwa.

Najdotkliwiej skutki statutu odczuli chłopi. Ograniczono im wolność osobistą – wieś mógł opuszczać tylko jeden chłop rocznie, a tylko jeden członek rodziny mógł przenieść się do miasta. Wprowadzono też zasadę, że jedynacy muszą pozostać na roli. Był to krok ku coraz silniejszemu przywiązaniu chłopów do ziemi, zapowiadający rozwój pańszczyzny.

Mimo że szlachta ruszyła na wyprawę mołdawską, kampania zakończyła się niepowodzeniem – klęska pod Koźminem, po której narodziło się powiedzenie „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”, zniweczyła nadzieje na trwałe podporządkowanie Mołdawii Koronie.

Jak podkreślił prof. Fałkowski, Jan Olbracht kierował się mrzonkami o krucjacie antytureckiej, ale zabrakło mu dalekowzroczności. W rezultacie cała struktura gospodarcza i polityczna kraju trafiła w ręce jednego stanu – szlachty – co na wieki ugruntowało jej dominację w Rzeczypospolitej.

Czytaj też:

To był fundament polskiej demokracji szlacheckiej. 30 maja 1505 uchwalono konstytucję „Nihil novi”

Skarb ze Skrwilna: dowód na wspaniałość polskich rodów szlacheckich

Kresy.pl / Polskie Radio 

Tagi: , ,
forma płatności